Strony

niedziela, 4 czerwca 2017

FUNDACJE WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH PAZERNYCH

  Dzwoni stacjonarny telefon. Podnoszę słuchawkę...

- Dzień dobry, nazywam się... trartatatata... - głos z szybkością karabinu maszynowego uniemożliwiający zapamiętanie nazwiska, i chyba o to chodzi - ... i dzwonię z Fundacji Świętej Anny... Barbary... Bęcwaliny... Faustyny... Klementyny... Makolągwy...Zyty...
[a świętych dziewic wielokrotnego użytku i jednorazowych niedziewic  od gromkiego groma i trochę]...
- Dzwonię z Fundacji Świętego Piotra Skargi... Spółki Akcyjnej Ojca Derechtóra... Zgromadzenia  Błogosławionych Czterdziestu Apostatów [g*** prawda, jezuita ten nigdy aż tak wysoko nie awansował, a apostatów było znacznie mniej a może nawet jeszcze więcej]... Brata... Ojca... Syna... Stryja... Dziadka... [tu też dano nam możliwości do niemożliwości]...

   Potem wspólny dla dzwoniących refren:
- Pomagamy chorym... starym... biednym... potrzebującym...
- Wspomoż chorych...  starych... biednych... potrzebujących...

     Ja - zdrowy [żyję, więc...], młody [urodzony w Generalnym Gubernatorstwie], bogaty [ZUS ma gest! - ho...ho..ho...], niepotrzebujący [bo niby dlaczego - od kogo
- czego - po co?]...

    I tak dwa - trzy razy w tygodniu...

    A jeszcze istnieje szantaż pocztowy - tu u mnie zdecydowanie przodują Janosikowie od św. Jadwigi i Piotra Skargi przysyłający gotowe przekazy z wpisaną kwotą. Szczęście, że Ociec Derechtór mnie nie nawiedza...

- Skąd oni wszyscy wiedzą, że ZUS tak nieprzyzwoicie rozpieszcza i rozpuszcza mnie krezusowską emeryturą?

    Z natury grzesznie harpagoniasty i niepoczciwie dociekliwy, mam trzy pytania...

  -  Mocno Hipotetyczny Panie! Po jaką cholerę najjaśniejszą pozwoliłeś na masową produkcję świętych wszystkich płci, skoro ci nie potrafią lub nie chcą na siebie i swoje ziemskie przecież "byznesy" zapracować, i dlaczego Twoi cnotliwi do niemożliwości Wybrańcy są tak nieprzyzwoicie łasi na nasze dofinansowanie tak bardzo przecież "grzeszną Mammoną"?
  - Nieprzyzwoicie Hipotetyczni Święci! Po jakiego niby diabła firmujecie te wszystkie "Fundacje", które wycierają sobie Wami gęby i fundują sobie Waszym kosztem z owego "Fundacjowania" wygodny sposób na życie naszym kosztem?
   - Fiskusie - jak najbardziej realny i bezlitosny, Ty, Nieustępliwy, który potrafisz ścigać niepełnosprawnego umysłowo dłużnika aż do uwięzienia groźnego przestępcy za dług wynoszący 1zł 29 gr! Jesteś? Działasz?
- No to rusz cztery litery i zajmij się działalnością "bogobojnych" wydrwigroszów! Przecież i Ty, o Sprawiedliwy i Bezlitosny, i ja, wiemy, że do biorców dochodzi minus Zero ofiar wyłudzonych od dawców. Resztę pożera "obsługa własnej działalności".

   A telefon mam zastrzeżony. Za co płacę oddzielnie...

19 komentarzy:

Stokrotka pisze...

Aż się dziwię że do mnie nikt nie dzwoni... bo ja też mam zastrzeżony :-)))
Ale za to do drzwi ciągle ktoś puka.
Miłej niedzieli życzę.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Do mnie nikt nie puka, bo nie zna kodu dostępu do drzwi zewnętrznych...Widocznie Twojego numeru telefonowego nikt jeszcze w Orange`u [lub gdzie go tam masz] nie sprzedał. Ale to tylko kwestia czasu...
Miłego dnia życzę...

Jaskółka pisze...

Do mnie też dzwonią, a ja odpowiadam, że ja tu mam dosyć potrzebujących i ich wspieram, albo, że sama potrzebuję pomocy.
Musiałam zmienić numer komóry, bo w pewnym czasie takie telefony stały się zbyt natrętne.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

To się rozumiemy...Ja zmieniłem numer stacjonarnego [i zastrzegłem, co nie na wiele się przydało] głównie w obronie przed Świadkami Jehowy. Potrafili dzwonić o 2.00 w nocy i w trosce o moje zbawienie przepowiadać kolejny koniec świata [ich numer popisowy], co ma być dla mnie szczególnie dotkliwe, jeżeli do nich wcześniej nie przystanę...

BIMBROVNICUS pisze...

Czyżbyśmy byli jednak Narodem Wybranym, jak twierdziły różne nawiedzone Cielakówny i Pancerfaustyny, a dziś bredzą o tym endeckie cepy? Oto my coraz mniej interesujemy się świętymi, a święci coraz bardziej interesują się naszymi... portfelami...
Purkua?

Jaskółka pisze...

Miałam kiedyś takiego starającego się świadka Jehowy. Nawiasem, mój sąsiad. bardzo przyzwoita rodzina. Przyszedł do mnie z kwiatami, winem i pudełkiem czekoladek. Na samym stępie powiedziałam, że ja mnie chce nawracać, to ja dziękuję, zrezygnuję z tego całego dobrodziejstwa. Możemy pogadać o normalnych życiowych rzeczach.Ich wiara kompletnie mnie nie interesuje. Nawet się nie zająknął, nie zaczerwienił i w ogóle nie spróbował rozmawiać o wierze.
Mam telefony z różnych fundacji, ale odmawiam. Jest mi ciężko, bo nigdy nie wiadomo, jak mocno potrzebujący jest człowiek. Jednak, kiedy pytają o adres, by przysłać jakieś ulotki, dokumenty, odpowiadam, ze nie chcę żadnych papierów.
Skoro ich stać na przesyłanie papierzysk do każdego zgadzającego się, to znaczy, że szastają forsą.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Tu obowiązuje stereotyp - Podaj palec - urwą rękę... Pierwszy kontakt oznacza, że będą kontakty następne - chcesz, czy nie chcesz... Ala też i odmowa nie gwarantuje zaprzestania dalszych prób indoktrynacji...

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Na świecie jest 4 000 może 5 000 narodów, plemion, grup etnicznych, a wszystkie one są wg siebie "Wybrane"... A że święci za pośrednictwem swoich ziemskich urzędników i wolontariuszy szczególnie umiłowali sobie nas, więc z poświęceniem starają się wyzwolić nas dla naszego dobra od pokuśnych wizytówek "grzesznej bogini Mammony" i sami biorą na siebie odium ich grzesznego wydawania.
Być może jesteśmy więc pod tym względem istotami nieco niewdzięcznymi.

Jaga A pisze...

gotuje się we mnie jak ktoś dzwoni.... pytam kto mi pomoże i tu jest zgryz...

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Hmmm. Jest na to rada:
1. Pozbyć się telefonu,
2. Wyłączyć sygnał dźwiękowy powiadomień [pozostanie wibracja].

Jaga A pisze...

żadna z opcji nie wchodzi w rachubę
1. Lubię swój telefon
2. lubię dźwięki w telefonie
wysttarczy kilka razy zapytać czy rozmowa jest nagrywana i skąd mają mój numer telefonu - wrażenie piorunujące :O

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Na moje "dziumdzie" [ma toto na ogół piskliwy i pozbawiony śladów inteligencji głos jak nie przymierzając Brocha] pytanie o posiadanie numeru nie robi większego wrażenia. Natomiast stwierdzenie- Jestem ateistą [scjentologiem, buddystą, a zwłaszcza - s-a-t-a- n-i-s-tą]robi niezaprzeczalne wrażenie. Potem już tylko ciiiszaaa...

Józef pisze...

Głupoków poznaje się po tym że stroją sobie żąrty z tego wszystkiego co nie rozumieją. Wytykają innym to czego sami nie robią. Kto ci każe dawać ofiary jak nie chcesz? Kto ci powala pluć na świętych??? I na ludzi zbierajacych ofiary na ludzi tego potrzebujących? Płać na swego Owsiaka i nie przeszkadzaj innym. Takich jak ty trzeba ośmieszać, przeszkadzać i niszczyć.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Istotnie, "głupoków" po tym się poznaje, jak widzę, że chcą mówić lub pisać o tym, czego nie są w stanie zrozumieć... Ale... - Kto się "ofiar" domaga? Kto kogo "nachodzi" wirtualnie lub telefonicznie? Co do przykrości świadczonych jakoby świętym i prawie świętym, to oni są chyba przyzwyczajeni do przykrości, nie sądzisz? Inaczej podobno nie zostaliby świętymi... Taka droga...taki wybór...Co się tyczy Owsiaka... - Płaciłem, płacę i będę płacił [skoro to tak nazywasz]. Moja wola, mój wybór, moje pieniądze... Co do reszty - próbuj. Na razie świetnie ci to idzie - w odniesieniu do siebie.
Do zobaczenia...

Józef pisze...

Odbijać piłeczkę każdy potrafi i obrażać innych. Ale czy kiedyś ksiądz ci nakazał żebyś mu musiała płacić? Nie. Bo jak nie chodzisz do kościoła to i nie płacisz, a jak chodzisz to dajesz co łaska. Albo i nic jak nie możesz. A o tym czego nie rozumiesz nie pisz bo tylko smiech ze siebie robisz. Przegraliście to przynajmniej siedzcie cicho.

Renata Klosowska pisze...

Mam polski telefon. Ostał mi się w spadku. I tak go mam bo abonament...I mi dzwonią różne takie. Nawet kiedyś śmiano mnie opieprzyć ,bo byłam nie zanteresowana - jak pani może mówić ,że nie chce skoro nawet pani nie wysłuchala.
Ostatnio się zreflektowali bo pierwszą informacje im posyłam ,że jestem za granicą
i nie tylko z mojego telefonu pobierają pieniądze ale ich firma, też traci cenciki.. Efekt bardzo dobry...

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Masz, Józefie, prawo jazdy?

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Każdy sposób powstrzymujący zapędy szkodników skierowane przeciwko nam i naszym zasobom jest dobry.

Józef pisze...

Co to ma do rzeczy czy mam czy nie mam?