Strony

niedziela, 30 kwietnia 2017

Absolwent Akademii Kung-Fu

W grudniu 2013 roku pisałem:

"A niech tam - wyznam swój utajniany grzech...      
   Zgłupiałem otóż do tego stopnia, że - choć nikt mnie do tego nie przymuszał - zachciało mi się na stare lata studiować logistykę, dyscyplinę dla humanisty aż tak absurdalną, że mogłaby iść w paragon o lepsze ze  Świętą Teologią, Angelologią,  Ekonomią Socjalistyczną, Rydzykizmem Geotermalnym, Marksizmem-Leninizmem, Kaczyzmem-Mecierewiczyzmem, "naukę" zbliżoną merytorycznie i ideowo chyba tylko do Mniemanologii Stosowanej wymyślonej swego czasu przez tandem Słonimski - Tuwim".


   I oto w październiku 2016 roku zostałem licencjatem - dyplomowanym technikiem-logistykiem, dodałem więc ten tytuł do wcześniejszych - magistra filologii polskiej, magistra historii oraz czegoś tam podyplomowego... 
      Nie warto by było się tym chwalić, gdyby nie powstało osobliwe curiosum:
0. Tamte stopnie uzyskiwałem w uczelniach, których byłem studentem; 
1. Tutaj zaś przez 3 lata studiowałem w AON, gdzie też zdałem stosowne egzaminy; 
2. Otrzymany dyplom opiewa jednak tym razem na zupełnie inną uczelnię [którą pro domo sua nazywam Akademią Kung-Fu, nie chcę bowiem temu poronionemu pomysłowi zrodzonemu w oszołomiałej głowie frustrata o błędnym spojrzeniu  dodawać nienależnego splendoru].

    Stary jestem...
    Nie zdążyłem załapać się na gimnazjum...
    Może spróbuję zapisać się do zreformowanego liceum oświatowej Zaleskiej [czy jak ją tam zowią]? Fizyki - chemii, geografii - biologii czy grzesznych nauk humanistycznych, żeby o muzyce i plastyce nie wspominać, raczej tam nie łyknę, ale za to...katecheza...rekolekcje... obowiązkowo dobrowolne lekcje religii... bierzmowanistyka stosowana [dwuletnia!!!]...
    A potem to już tylko szkoła podstawowa i przedszkole... O ile...

 - Navis stultorum et circulus vitiosus!!! - Jak płaską Ziemię kocham!

40 komentarzy:

Nitager pisze...

Cóż, ja też nie przypuszczałem, że ja, zwierzę techniczne, będę musiał pracować w SAP (nie tłumaczę, co to, bo każdy logistyk to wie). I jeśli to prawda, że ludzkie przekleństwa mają moc sprawczą, bardzo współczuję twórcy SAP. Chyba wszystkie nieszczęścia jednocześnie na niego spadły.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Jednak Tobie, związanemu z techniką, mimo wszystko bliżej do SAP niż mnie, poloniście z zacięciem historycznym [lub odwrotnie] do logistyki pojmowanej [moje subiektywne podejście] jako próba komplikowania rzeczy, spraw i zjawisk gospodarczo i prostych. Poza tym ja - emeryt, człowiek wreszcie wolny, narażam się na wiele - powiedzmy - niedogodności [w tym niebagatelne opłaty] w imię czego??? Przecież to mi zupełnie do niczego niepotrzebne.
Podobno J. Gagarin - w cywilu drwal - miał krzyknąć na orbicie patrząc na Ziemię: - Krasota-to kakaja! Sparafrazuję go: - Głupost`- to kakaja. I jeszcze na koniec ta "Kung-Fu". Tfuuu!

Pozdrawiam

Frau Be pisze...

Grunt to nie stać w miejscu. Nawet papier toaletowy wie, że należy się rozwijać. I tak, mając dwa humanistyczne fakultety (szczyt braku praktycyzmu!), studiuję aktualnie praktyczne palenie w piecu c.o. Może przyjdzie czas, w którym przekwalifikuję się na palacza i zacznę się w końcu życiowo realizować? Kto wie?...

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Tak jest! Człowiek stojący w miejscu jest rzeczywiście jak papier toaletowy, choć się niby rozwija, ale i tak jest tylko do... mniejsza z tym... W naszym przypadku - dwa humanistyczne fakultety [jeden polonistyczny]to jak zderzenie ściąganej przez elektromagnesy awiomaszyny z brzozą pancerną w atmosferze helowej. "Polonista to nie zawód a zawód życiowy" [Andrzej Waligórski].
A palacz c.o. jest jak najbardziej w polu zainteresowania logistyki -jako przed-przedostatnie ogniwo łańcucha logistycznego w procesie umożliwiającym ogrzanie pomieszczenia, jednostki ludzkiej lub atmosfery...
Ciepełka życzę...
Pozdrawiam

Jaskółka pisze...

To Ty nie logistyk, a sztukmistrz jesteś:)Naucz się jeszcze żonglować.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Czym, Ptaszyno? Bo słowem to żonglowałem zawodowo grubo ponad 40 lat.

Jaskółka pisze...

Słowem nie, nie słowem, potrenuj czymś innym. Może jęzorem... nie, tym też operowałeś przez lata nauczania polskiego.... hmmmmm....Skoro kończyłeś jakieś kung-fuj, to może dodatkowo nunczako?

Frau Be pisze...

Andrzej Waligórski - tak za sprawą przytoczonego przez Ciebie cytatu, jak "Bajeczek babci Pimpusiowej", tudzież cudnej parafrazy "Pana Tadeusza" - zdecydowanie autorytetem moim jest. Ciepełko wytworzyłam sobie sama, zarówno za pomocą Carboneum, jak i gumowego wężyka. Coś tam zmysłu technicznego w pustym (to znaczy humanistycznym) łbie jeszcze się kołacze...

Anonimowy pisze...

Może rozumem?

Jan Janowic z Mazurowic pisze...

Pójdziecie wreszcie spać jak Pan Bóg przykazał?

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Humanistyczny [łeb] jest zazwyczaj nie pusty a przepełniony. Jednak - sądząc po sobie - nie zawsze ładunkiem najpotrzebniejszym w życiu.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Jaskółko, nie mam inklinacji i -już - fizycznych możliwości, do tego typu intelektualnych rozrywek. natomiast malarstwo [jako widz], numizmatyka [niestety, bez aktualnie używanych nominałów] a...proszę bardzo.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

A co, Anonimowy, Tobie nie wychodzi i chcesz zwalić na innych?

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Przecież przed godziną wstałem dopiero. Co to ja suski jestem?

Frau Be pisze...

Sądząc po mnie - ładunkiem kompletnie nieprzydatnym. Ponoć współcześni ojcowie bardziej obawiają się, aby syn nie był przypadkiem humanistą niż gejem.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Może im tylko się wydaje, że są ojcami...

Frau Be pisze...

A czort ich znajet. Nigdy w życiu nie byłam ojcem, nie znam się...

Małgośka pisze...

Podziwiam, podziwiam...
Z majowym pozdrowieniem! Niech się święci!

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Wzajemnie. Niech się świeci...

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Czort ich znajet, ale matki mają na ogół pewność...

Frau Be pisze...

Toteż mam pewność i córkę, która gejem raczej nie ma szans zostać, chyba żeby w ramach gender.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Tylko co to jest "gender"? Nawet najstarsi górale tego nie wiedzą.

Frau Be pisze...

Nie wiedzą i dlatego to bardzo wygodny wytrych!

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

To nie tyle wytrych co pojęcie puste...

Frau Be pisze...

Dla tzw. "inteligencji katolickiej" wytrych.

Andrzej - Art Klater pisze...

Musiałbym się cofnąć, Sir, do przedszkola, z obowiąkowym językiem obcym migowym. Nieuchronnie zbliża się moment, że kompletnie ocipieję, zatem powinno to być przedszkole żeńskie, prowadzone przez oświecone i wyzwolone siostrzyczki zakonne.
Pozostają jeszcze egzaminy końcowe i specjalizacja, wyszczególniona w dyplomie. Tutaj jednak sugerowałbym Tobie rozwiązanie tej kwestii, jako, że Twe kompetencje są tu nie do podważenia!
serdeczności

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Obawiam się czyli mam nadzieję, że zbliżamy się nieuchronnie do klimatów rodem z Gargantui i Pantagruela...
Co oby nam się...

Małgośka pisze...

...a Wy, Junaki, nie wierzycie w to, że człowiek stary (kogo to boli, niech czyta: starszy )może być młody ?!

tatul pisze...

Z tego co wiem to logistyka jest bardzo przydatne w prowadzeniu gospodarstwa domowego:
http://lifemanagerka.pl/2014/02/logistyka-zdrowego-odzywiania-domowe-zapasy/
Tylko się cieszyć i wykorzystywać teorię w praktyce

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Inteligencja katolicka niekoniecznie reprezentuje inteligencję katolików, którzy nawet Biblii boją się czytać ze względu na jej lewacką nieprawomyślność.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Ja w to nie wierzę - staram się jednak to udowodnić.

Frau Be pisze...

Doświadczenia w tej materii mam co najmniej złe.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

No nie wiem... To trochę tak, jakbym chciał pchłę zabić detonując beczką trotylu... Przerost teorii nad praktyką, celowe komplikowanie spraw prostych, opisywanie żargonem pseudonaukowym spraw oczywistych w typie: - "Kałuża jest to lokalna przeszkoda wodna bez znaczenia strategicznego".

Stokrotka pisze...

Tego gimnazjum to tak znowu nie żałuj.Ominęło Cię kolejne wariactwo. Wyobrażasz sobie co od września ub. roku przeżywał mój starszy wnuk /zwany Szczerbatym/ - który jest szóstoklasistą...?
W szkole podstawowej do której chodzi nie było już wolnych sal, więc do siódmej klasy będzie chodził do innej na drugim końcu osiedla. A przedtem to nie wiedzieliśmy zupełnie jak to się skończy.
Pozdrawiam wieczorową porą.
No i gratuluję - ma się rozumieć.
:-)

BIMBROVNIKUS pisze...

Będzie miał klasyczne wykształcenie klasyczne w duchu Arystotelesa, bo przecież perypatetyka była w jego licejonie główną metodą wbijania wiedzy "przez nogi do głowy"...
A ile sklepów monopolowych i pomników Największego Polaka Prezydenta Ostatniego Milionolecia napotka po drodze? Szczerbatemu łatwiej - przez słomkę.
Wasze nieustające

BIMBROVNIKUS pisze...

Rany, to musiał wymyślić ten co nigdy nad anem po deszczu do domu od kumpla nie wracał. Kołuża może mieć duże znaczenie.

Anonimowy pisze...

Wnikliwe, podbudowane wiedzą historyczną i zwykłym logicznym myśleniem czytanie ze zrozumieniem Biblii prowadzi albo do utracenia wiary, albo owocuje ateizmem.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Będzie miał dalej...To znaczy będzie miał bliżej - do życia. Z tym, że projekt, jak wszystko, czego się ta "W-a-dz-a" dotknie - do rzyci... Kilkoro moich wnuków to panahandkowe dobrodziejstwo dotknęło. Tak sobie myślę, że w tej chwili rzecz nie tyle w typie szkoły ile w jakości programów. A te mające nastąpić są - jeśli idzie o poziom wiedzy - 150 lat za pingwinami.

Frau Be pisze...

Oczywiście, że tak.

Sir Absurd z K`Lechistanu pisze...

Nie dla elity politycznej, która kałuże pokonuje wozami opancerzonymi.