Strony

niedziela, 16 listopada 2014

AFORYZMY - MAKSYMY - SENTENCJE - PRZYTOCZENIA I CYTATY [9]

      Litera "h" jest podejrzana i zdradziecka.  Narody cywilizowane inaczej albo ją opuszczają, albo wymawiają jako  "g". Pan Prezydent P., jegomość na pewno cywilizowany zupełnie inaczej, wymawia to na przykład tak - G-itlier, G- immlier, G-iering, G-iebiels", a śmieje się - g-a...g-a...g-a. Co nam zostało? - A ot choćby takie "H-itler H-achę wziął pod pachę - ten z uciechy sprzedał Czechy". Nawet H-aszek z H-avlem nie potrafili w ludzkiej opinii tego odkręcić - jeden przewidująco - przed faktem, drugi z dystansem - po nim... Tylko nasza oświata daje sobie z faktem tym radę - nie uczy o nim nigdzie, nigdy i nikogo.

  A na litrę H mam tylko jeden cytat... A i ten taki jakiś niepoważny... A h** z nim...

H

Humor to widzenie świata na osi absurdu i niedorzeczności [Thomas Moore].

6 komentarzy:

Vulpian de Noulancourt pisze...

Może nawet i lepiej? To prawda, że "H" jest zdradzieckie i prawie nikt nie potrafi go wymówić, wydając z siebie "ch". Jeszcze pokolenie - góra dwa - i nikt nie będzie tych dźwięków rozróżniać. Widzę to sam po sobie. Moje ucho je rozróżnia, a kiedy się natężę, to potrafię wypowiedzieć "h". Jednak bez tego zastanowienia się, w mowie, wszędzie już wymawiam tylko "ch".
Pozdrawiam

... pisze...

I ja podobnie. To samo z tzw "ł" scenicznym. Nawet ludzie sceny nie umieją już tego. No... chyba że są to przedwczorajsze megagwiazdy-celebrytki odkryte przed tygodniem na kastingach w Swornigaciach i Popisówce Hofmanowskiej. Pogody ducha życzę.

Celt Petrus pisze...

Jeden tylko cytat pod literką H, ale trafny życiowo za to.

I przywodzący na myśl poniekąd Twój pseudonim, zauważyłeś? :)

Pozdrawiam!!

... pisze...

Dzięki. Pozdrowienia.

paczucha pisze...

To ostatnie h .. brzmi jak ch ..

... pisze...

Zasady ortografii nakazują pisać to przez "h", a powszechnie pisze się to przez "ch". Nauka o języku nakazuje zaś przestrzegać ustalonych przez prawnie uznane autorytety ustaleń {uzus prawny], ale też uznawać wpływ utrwalonych zwyczajów [uzus zwyczajowy]. Tak że h/ch go wie, co robić. Jako polonista z wykształcenia mam zwyczaj pisać "środa", gdy nie jestem pewny, czy pisze się "w-torek" czy"f-torek"... A dodatkowo dalej bawię się w studenta - logistyka, co pożera mi czas niczym PiS-owcy państwowe pieniądze. To ci dopiero "ubaw"!!!