Strony

niedziela, 5 października 2014

AFORYZMY - MAKSYMY - SENTENCJE - PRZYTOCZENIA I CYTATY [02]

A:
  1. Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru [A. Hitchcock].
  2. Aby poznać człowieka, wystarczy poznać siebie samego; aby poznać ludzi, trzeba żyć pośród nich [Henri Beyle – Stendhal].
  3. Aby pozyskać ludzi, należy ich uważać za takich, za jakich sami siebie uważają [William Faulkner].
  4. Adwokat dręczy sakiewkę, lekarz ciało, a teolog duszę [ Savinien Cyrano de Bergerac].
  5. Aforyzm to sposób na pisanie mniej, by móc powiedzieć więcej [Andrzej Dobrowolski].
  6. Altruista to człowiek, który myśląc o innych, nie zapomina o sobie [Albert Camus].
  7. Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły [Aleksander Kumor]
  8. Antyki to przedwczorajsze kicze [Jacques Tati].
  9. Antytezą miłości nie zawsze jest nienawiść; bywa nią inna miłość [ Tadeusz Kotarbiński].

     To pierwsze wydaje mi się celne [i osobiście bliskie], drugie -płasko zwyczajne i oczywiste, czwarte -  złośliwie trafne, dziewiąte - uwznioślająco podniosłe [jak wszystko u Profesora]... 

      Gdyby de Bergerac był żonaty, być może dodałby - "...a żona wszystko". Czym pośrednio udowodniłby oczywistą dla mnie wyjątkową nadzwyczajność "człowieka gatunku drugiego", jak to kiedyś określił z właściwą sobie kurtuazją nieboszczyk prymas Glemp [naturalnie jeszcze za życia]...

     A dzisiejsze kicze [vide 8] to być może pojutrzejsze arcydzieła, bo wszystko w sztuce zdaje się konsekwentnie pikować w dół dla dogodzenia "wysublimowanym" gustom "o r g i n a l n y c h" tFurcUf i wniebowziętych znaFcUF.

13 komentarzy:

Vulpian de Noulancourt pisze...

Nie czepiajmy się drobiazgów. Drugiego, czy trzeciego gatunku, ale jednak przecież padła ustna zgoda na zaliczenie do gatunku ludzkiego. A to już wiele w kręgach mizoginistycznych.
Pozdrawiam

Stokrotka pisze...

A o co to się tak dokładniej "rozchodzi"? Kto tu jest drugiego albo i trzeciego gatunku?
Blondynka pyta...

Moje Nazwisko pisze...

Wedle ścisłych wiedzy zarachowań cztery są rodzaje człowiekowatych... Pierwszy - duchowni katoliccy; wyrzekłszy się męskich - wiadomo że grzesznych dla ducha - ciągot cielesnych zupełnie, a nieludzkich nie przyjąwszy [toż to wstyd niemały a i zasług w Niebiesiech utracenie zupełne], wszelkie ku rui a poróbstwu zatraciwszy zainteresowanie, są jakoby duchy one niebieskie aniołom już za życia zasługami a umartwieniami równi. Drugi to my - mężczyźni - korona stworzenia na wzór i podobieństwo Najwyższego utworzeni. Patrz - Biblia św. Trzeci to wy - niewiasty... I co tam dalej o was pisać - wprost śmiesznie a i nieprzyzwoicie by było. Strata czasu nic więcej... Czwarty rodzaj - eunuchy [byli mężczyźni]. Czy są ludźmi, czy dusze miewają - Pismo milczy... Piąty - to niekatolicy [ale ja miałem tylko o człowiekowatych] - poganie, heretycy, ateiści w tym masoni... Nawet nie kobiety, a o ludzkości ich nawet pisać nie warto...
Tak więc im należne uwielbienie, którego sami sobie nie żałują, a nas do niego przymuszają ku naszemu dobru i zbawieniu, nam - należne podanie wasze, uleganie i szacunek [patrz Biblia Św.], wam - możliwość uwielbiania ich i czczenia nas [a czyż to mało???], reszcie - jak tam komu wola... Patrz Biblia Św., Pisma Ojców i Doktorów KK, homilie Ojców Świętych, nauczanie Bogom Równego etc... Ojca Dyrektora z Radia Jedynie Słusznego, tudzież homilie proboszczów, wikarych a nawet i kleryków oraz alumnów seminariów duchownych i co poniektórych Posłów a zwłaszcza Posłanek do Sejmu Przenajjaśniejszej RP.

Pramatka Ewa - blondynką nie była [dowody na to są niezaprzeczalne]... Matuchna takoż... Patrz jasełka wystawiane - zawsze czarniawa jest i z owłosieniem wszelkim skromnie ukrytym... Tedy to przyznanie się do ułomnego blondyństwa jako usprawiedliwienie poczytać należy.

... pisze...

No dobrze... Ale jak to jednak brzmi - "człowiek gatunku drugiego"... To może już od razu lepiej - Übermensch, Mensch und Untermensch? Und alles ist klar! A człowiek gatunku trzeciego? Odrzut z eksportu czy wybrakowane brakoróbstwo brakoroba?
Pozdrowienia [gatunku pierwszego]

... pisze...

Gatunek pierwszy... Hmmm... Skromność nie pozwala wskazać.. A drugi? - Jego Magnificencja dał przecież definicję... A mimo tego gatunek drugi kręci jak chce pierwszym i to za co??? za taki elemencik, którego modestia nie pozwala nazwać, a wielebni w ogóle nie wiedzą, że to istnieje i działa...
Pozdrawiam

... pisze...

Pramatka Ewa była mężczyzną. Udawadniają to na co dzień sejmowe matki - Polki [w ich niepokalanych szeregach także dziewice z odzysku], w tym głównie niepokalana Pawłowicz z Ostrołęki - "miasta, gdzie wrony zakręcają".

paczucha pisze...

Wszystkie celne, tylko kicz bedzie kiczem teraz, jutro i wczoraj.

... pisze...

Kwestia dyskusyjna.

Nitager pisze...

Niekoniecznie. Dawny kicz zwykle tak się opatrzy, że nie tylko przestaje razić, ale też staje się pewnym kanonem.

Stokrotka pisze...

To okropnie się poczułam. Nawe nie jak zero, tylko minus jeden..:-)

Anonimowy pisze...

Ja Najjaśniejszy Panie co do tej anielskiej siły. Druga część tego aforyzmu jest bardzo prawdziwa. Ale kto powołałby sie na tego osobnika... Chociaż słynne "do diabła" jest często powiadane. Pozdrawiam...andante

... pisze...

Ejże... Stokrotko! ... Kwiat do góry!!! Zero to zero czyli NIC, a minus JEDEN to jednak WARTOŚĆ realna [nawet w opinii o0szołomów]. A Tyś bez wątpienia wielkość DODATNIA. Stokrotki to były kiedyś "kwiaty mego dzieciństwa" - jakby powiedział Konstanty Ildefons. Pozdrawiam

... pisze...

I jeszcze "diabli nadali" oraz "diabli wiedzą co" czy "diabelskie nasienie" lub "diabelska sprawa"... A ja - czekając molto lento e malanconico choć ostinato na uaktywnienie Twego bloga - serdecznie pozdrawiam...