Strony

czwartek, 18 września 2014

Rosjanie bardzo kochają mnie - "proklatogo Poliaka"

   Nie sądziłem, że Rosjanie tak mnie kochają...

    Zapisano mnie wprawdzie kiedyś do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej,
ale nie przypuszczałem, że owa miłość jest odwzajemniana nawet po starczym zgonie Nieśmiertelnego Dewianta...
    Dostaję od około dwóch tygodni po kilka maili dziennie, a wszystkie one zaświadczają o przeogromnym wzroście uczuć wyższych, których  j a  jestem adresatem..

     Swietłana radzi mi w jaki sposób zdobyć  r u b l e, za które mogę sobie nabyć ekstra zachodnie auto...
    Walentyna usiłuje nakłonić mnie do powierzenia swoich oszczędności konsorcjum bankowemu w bodajże Saratowie - obiecując niespotykane wręcz stopy procentowe...
  Irina już trzy razy kusiła mnie możliwością zarobienia  n a w e t  2 500 rubli dziennie
i przeżycia frapującej przygody, jeśli tylko jestem mężczyzną i prześlę jej moje dane osobowe i adres, pod który ona prześle mi bilet kolejowy do stacji docelowej; niestety - stawia ograniczenia wiekowe i ... praszczaj luboje prikluczenije..

   - Skąd oni mnie tak znają?
    - Szalenie podbudowuje to moje ego...

     Odpowiedziałem co prawda niedawno pewnej nobliwej Tatianie, która poskarżyła mi się się na tragiczny los bieżencow z Pribałtyki oraz ofiar tych faszystow - Ukraińców, ale nie śmiem kojarzyć tego drobnego incydentu z owym nieoczekiwanym niby spazm rozkoszy wybuchem namiętności...
 
   Aha... Wysłałem jej własny filmik - tak "własny" jak własny był ZSRR i jak "własna" jest Federacja Rosyjska... Może to stąd?

      A tu jeszcze wybuchy miłości pana Rass-Putina, rzeczowy przekaż uczuć gospodina Ławrowa, namiętne spazmy Wolfowicza Żyrynowskiego i nieobyknowiennoje w nas wlublenije trenera ruskich siatkarzy...

- "Miłość ci wszystko wybaczy"...

  A filmik jako dowód [wzajemnie pogodnego i pozytywnego mego uczucia] załączam:
video

     Uczucia pozytywne "przyjaciół Moskali" [a szczególnie przyjaciół Moskalek] doceniam tym bardziej, że o takich na przykład "amerykancach" ich blogerzy nie piszą inaczej jak "amerykanskije chamy, amerykanskoje bydło"... Zapewne dlatego, że tam "dalieje bjut niegrow i ubiwajut indiancew". Rosjanom zaś nikt, nigdy i za nic nie potrafi przypisać zabijania Indian i bicia Murzynów...

    Wot takoj kołchoznyj bon-ton...

22 komentarze:

Wachmistrz pisze...

Jako historykowi nader często mi przychodzi nieścisłości prostować i nawoływać, by nigdy nie używać słowa "nigdy". Na załączonym filmie widać wyraźnie jak jurny młody Rosjanin bije biednego, starego i zniedołężniałego Negra...:((
Kłaniam nisko:)

... pisze...

No popatrz Pan, Wachmistrzu, znaczy, że oni są też rasistami... Więc tylko nawiasowo ośmielę się przypomnieć, że oni nie z a b i j a l i - chyba - Indian, bo jak to czerwoni - czerwonych? Nie uchodzi.. nie uchodzi - jak mawia Kapelan w "Damach i huzarach" Aleksandra hrabiego Fredry, co też bijał Moskali, chociaż Murzynem - chyba - nie był. A co to on - Puszkin? Pozdrawiam...

Anonimowy pisze...

Ha! Ja też to mam!
Ordynarna reklama ruskiego kanciarstwa a la Putin!

Меня зовут Екатерина, мне 32 года.

В настоящее время у меня нет такой работы, на которую нужно было бы ходить каждый день, ехать на метро, ждать автобуса на остановке и пр. Хотя были времена, я когда-то начинала свою карьеру в банковское сфере, мне было тогда 19 лет. В 31 год мне пришлось распрощаться с банковской деятельностью, хотя я успела в ней очень даже преуспеть (от простого операциониста я доросла до руководителя филиала одного из крупных банков). Я ушла в декретный отпуск.
И вот, год назад я серьезно озадачилась поисками заработка в интернете, т.к. возможности выйти на прежнюю работу уже не представлялось возможным по той причине, что ребенок часто болеет, а какой работодатель будет это терпеть?!

Как-то в один из дней я блуждала в интернете на тему поиска заработка и случайно наткнулась на видео-ролик о том, как можно зарабатывать на бинарных опционах. Конечно, тогда словосочетание "бинарные опционы" мне было больше, чем непонятно.
Продолжение этой истории вы сможете прочитать на моем сайте.
Да, я с уверенностью на 100% могу сказать, что зарабатывать на бинарных опционах не только можно, но и нужно! Причем это может делать каждый!
Теперь я могу себе позволить не работать в банке и ни от кого не зависеть! Я сама решаю когда мне зарабатывать и во сколько, хоть ночью! И мне никто не сможет сказать: "Почему вы опоздали на работу?", "Опять ваш ребенок заболел?" и т.п.

ТЕПЕРЬ САМОЕ ВАЖНОЕ!
Получите от меня Пошаговую инструкцию от "А" до "Я", в которой вы сможете узнать всё: от регистрации до вывода денег, стратегию заработка и т.п.

... pisze...

Nie jestem kibicem sportowym, ale to przyjemnie, gdy nasi wygrywają jak dziś w piłkę siatkową [25:22 i 25:22]. Czy pan Putin nie uzna aby tego za wypowiedzenie wojny przez Polskę?

Vulpian de Noulancourt pisze...

No trudno, żeby tak odrazu, obcesowo pisały: Barin! A jabłoka u was jest? Nu, to dawaj trachat'sia. Od czegoś trzeba zacząć, pomaleńku, kulturalnie.
Pozdrawiam

paczucha pisze...

No piknie kwitnie przyjazn polsko- ruska. Kiedys w podstawowce pisalo sie listy do radzieckich przyjaciol, nie wiedzialam, ze trwa ta moda do dzisiaj :)))))))))

... pisze...

Dzisiaj ex-"radzieccy przyjaciele" pytają - jak ten tutaj Sasza - czy mnie "ustroi 20 000 rubliej w dień"?

Если вам постоянно не хватает денег, и на работе вы устаете так, что не остается времени на близких и личное время, вам срочно необходимо искать альтернативу. Ведь жизнь устроена так, не успеешь оглянуться, а вся жизнь пролетела на работе.

Если вы хотите начать зарабатывать нормальные деньги (ХАЛЯВЫ НЕТ) то вам сюда: >>> http://2exellent.ru/goo/rabota/id4956

Pozdrawlaju was.. Tfy!! Co ja gadam!

Pozdrawiam serdecznie

... pisze...

No przecież w moim filmiku daję im do zrozumienia... Najpierw - "Roscwietali jabłoni i gruszy".. a potem "Jabłuszko pełne snów"... Mało im jeszcze? Kiedyś towarzysz Gierek stwierdził [podobno]: - Na każdego Polaka wypada rocznie po pół świni, a jak komu mało - dołożymy po ryju...Mało im jeszcze?

Pozdrawiam z porannym słoneczkiem.

... pisze...

Odpowiedz jej: Меня не зовут Екатерина, и мне больше / меньше чем 32 года.... Timeo Danaos et done perentes...

Moje Nazwisko pisze...

Z tym niezabijaniem Indian też byłbym ostrożny. Przecież kozacy kolonizowali Alaskę i jeśli zachowywali się tak jak u siebie, na Syberii lub w Polsce czyli po kozacku... Może lepiej napisać że nie ubiwali aborigienow? Choć kto to wie...

... pisze...

Ale czy na pewno nie ubiwali aborigienow? Bo a nuż okaże się, że ubiwali... To zdolna nacja...

Anonimowy pisze...

Jekaterynie po łacinie? A jak się obrazi? Może być prawosławna komsomołka przecież.

Anonimowy pisze...

Привет!

Заработаете Вы 1.000.000$ или нет, я не знаю. Гарантирую только то, что Вы достигнете своей собственной цели, например, сможете зарабатывать 11.700$ в месяц.

Подробности ЗДЕСЬ: ACG.SU

paczucha pisze...

Tak jest Towarzyszu, i my pozdrawiamy Was :))

Anonimowy pisze...

Aborigienow, podobnie jak Malgaszy oraz Zulusów nie ubiwali. Pewnie dlatego, że matuszka Rassija nie dotarła ze swoimi granicami do stron zamieszkałych przez te nacje...
Ale na podobnej zasadzie mieszkańcy SSzA nie bili nigdy Aborigienow i Malgaszy a Zulusów biją tylko po tym jak ich spotkają w SSzA.

Pozdrawiam

Krzysztof z Gdańska

Anonimowy pisze...

Mały dopisek dla russkoniegoworiaszczich.
SSzA to skrót od Sajedionne Sztaty Ameriki - taki kraj na zachód/wschód od Rosji :)

Krzysztof z Gdańska

... pisze...

I na północ od SeSzeA... Jak dobrze, że w ramach głaśnosti jeden z carów Aleksandrów sprzedał "amierikanskim chamom" - tak ich w swoich blogach nieodmiennie zwą "kulturni rossijanie" - Alaskę... Na szczęście do Antarktydy kawałek drogi...
Pozdrowienia miłemu memu sercu Gdańskowi...

... pisze...

Co to jest 1 000 000 dolarów? - 85,6% to tylko zera...

Anonimowy pisze...

Dzień dobry

Nie tylko Rosjanie są tacy hojni dla potrzebujących.
Właśnie dziś (23.09.2014) dostałem e-maila od pani Suzan Edward (albo jakoś tak), która poinformowała mnie, że ma w banku na Wybrzeżu Kości Słoniowej (czy gdzieś w okolicy) 1.000.000 dolarów, które chętnie mi przekaże w formie darowizny (względnie spadku). Wystarczy, że wyślę jej (jemu) swój adres, nr telefonu, nr konta bankowego, wiek i informację o stanie cywilnym a on(ona) przekaże mi ten milion USD w formie darowizny (lub spadku) :)

W oczekiwaniu na darowiznę (spadek) pozdrawiam czytelników

Krzysztof (potencjalny milioner) z Gdańska

... pisze...

A może reflektujesz na węgiel z Donbasu? Warunek - minimum 500 ton w transporcie jednorazowym??? Ja właśnie zrezygnowałem i "dołłary" proponowane mi m.in. przez blogerkę - blagierkę Tatianę Bogaczową [http://puhobvo.ru/] przejdą koło nosa... To interesujące, że "rossijanie" tak gardzą "amerykanskim bydłom" [tak ich powszechnie w swoich blogach zwą] i tak upodobali sobie "dołłary" ["baksy"]...Całkiem jak nasz kler - poniewiera Unią Europejską jako rozsadnikiem wszelkiej zarazy i uwielbia euro... Nawet Bogom Równy, Ubogi i Pobożny Toruński Ojciec Derechtor Mesjasz Geotermalny - Stoczniowy... Warunek - duże nominały i spory pakiet...

Pozdrawia
Absurd - też niedoszły milioner funtowo-dolarowy

Celt Petrus pisze...

Ja na Amerykanów zapatruję się nieco odmiennie, niźli nasi bracia Słowianie...choć również nie jestem ślepy na ich przywary. Jednakże ze względów na własne przeżycia z tym krajem związane, doświadczałem (i doświadczam nadal) od mieszkańców tegoż przeważająco pozytywnych uczuć i reakcji :)

Jeżeli chodzi o różnego rodzaju oferty tutaj wspomniane, również je dostaję...i to najczęściej zza wschodniej graicy właśnie. Nie potrafię wszakże rzec, skąd to wynika - nie mam tam bowiem rodziny, a tylko jednego znajomego płci męskiej w dodatku, z którym komunikuję się internetowo i po angielsku.. Boi ja "niemnoszko gawarit pa Russkij"... Bardzo niemnoszko.

Poza tym serce me już zajęte, więc obawiam się, że owe niewątpliwie urodziwe i "uzdolnione" Panie nie mają szans...

Zapraszam, Sir Absurdzie, na Gunnessa :) Źle zedytowałem notkę i nie pokazuje Ci dzisiaj że jest u mnie coś nowego, dlatego powiadamiam osobiście w komentarzu :)

Miłego dnia!!

... pisze...

Wystarczy, że komunikujesz się z jednym Rosjaninem... Ja też odpowiedziałem pewnej pani Tatianie, która na blogu pewnego oszalałego wikarego posądziła nas, że zainspirowaliśmy Ukraińców do antyrosyjskich działań, gdy wg niej nie ma narodu ukraińskiego ani białoruskiego, są tylko nieuświadomieni Rosjanie, których dobry Ojciec Putin "przywróci na ojczyzny łono" Dama owa pobożna - podobno - biadała ponadto nad losem rosyjskich "bieżencow" - także z Estonii i Łotwy.
Spytałem ją tylko, w jaki sposób tam się wzięli ci nieszczęśnicy?
Wystarczyło...
Dostaję wszystko "jak leci" - propozycje handlu węglem, wzięcia udziału we frapującej przygodzie za 2 500 rubli dziennie, zawarcia znajomości męsko-damskich, a wszystko podane z adresów nieistniejących...
Amerykanie mają u nich złą opinię - "chamy" i "bydło". Dolary mają opinię jak najlepszą.
Dziękuję za namiary na nowy tekst. Pozdrawiam.