Strony

sobota, 19 lipca 2014

ZŁODZIEJE Z KTOREJŚ TAM PRZENAJŚWIĘTSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ

      Prowadzę tak zwanego "chomika" - magazyn, w którym - jak na twardym dysku - gromadzę pliki graficzne, muzyczne, literackie...

      Siadłem przed mikrofonem i nagrałem własnym głosem materiał - skrócony przeze mnie tekst niejakiego Aleksego Dalcza [podejrzewa się , że to Urban] z datą chyba 22 marca 1981 i zamieszczony w Trybunie Ludu [była sobie taka gazeta...] zatytułowany "Potwór w czarnym smokingu"..
     Jest to wyjątkowo ekshibicjonistyczny tekst ośmieszający ... niejakiego Jerzego Tyrana oraz  kierownictwo Partii i Rządu wraz z akolitami  generała W. Jaruzelskiego [wyjątkowo odrażającymi indywiduami w tekście Dalcza]...

    Nagrałem, odsłuchałem, umieściłem w "chomiku" i...

     Administrator "chomika" momentalnie skasował mi to, bo pewna "agencja" wydawnicza w jednym z zapyziałych miast wojewódzkich zgłosiła im, że ma prawo własności do tego nagrania!

     Zaprotestowałem. Poprosili mnie, bym udowodnił, że... jest to moje nagranie, bo "agencja" zgłosiła naruszenie praw własności i prawa autorskiego do tego nagrania...
     Dałem sobie spokój...

     Przed około dwoma tygodniami znalazłem wyjątkowo rzadki tekst [i wyjątkowo obskurny] bez autora, tytułu, danych bibliograficznych i edytorskich umożliwiających jego identyfikację.
     Zatytułowałem go, opracowałem i umieściłem...
     Administrator czuwał jednakże... Agencja zgłosiła...on usunął....

     Sprokurowałem "dzieło" ponad stuczterdziestostronicowe  złożone z samych okładek skórzanych [w realu], baz jednej nawet litery, któremu nadałem bełkotliwy i nic nie znaczący tytuł w pseudoangielszczyźnie, stworzyłem indeks w trzydziestu paru nieistniejących językach, umieściłem wydanie  w roku 20 014 [za 18 tysięcy lat!!!]
w dniu 31 lutego, w mieście także nieistniejącym... Ba!!! Narobiłem błędów ortograficznych... Stworzyłem nawet fikcyjny adres internetowy do korespondencji
z wydawnictwem, którego nieistniejącą nazwę podałem..

       Administrator "chomika" skasował mi to, bo pewna "agencja" wydawnicza zgłosiła im, że ma prawo własności do tej książki, a ja naruszyłem prawo własności i prawo autorskie!
        Ja zaprotestowałem, a on odpowiedział, że kasuje bez sprawdzania każdy materiał, do którego zgłoszono jakiekolwiek roszczenia prawne.

      Napisałem do "agencji"...
      Odpowiedziano mi...

      Ciąg dalszy niech zobrazuje poniższa - z konieczności wyrywkowa - korespondencja...

ODPOWIEDŹ AGENCJI
Dzień dobry.
Czasami zdarza się ,że automat sam wyślę prośbę o usunięcie pliku do serwisu chomikuj.plProszę o podanie jak najwięcej danych np. nazwę pliku, datę w jakim został usunięty, nazwę konta i jakiego wydawnictwa to dotyczy wtedy będziemy mogli wnioskować o przywrócenie pliku.
** ***
Specjalista ds Ochrony Praw Autorskich
Agencja ***


ODPOWIEDŹ NA ODPOWIEDŹ

Witam serdecznie...
Panie Specjalisto ds... itd... Rozumiem, że własnym błędem najlepiej obarczyć maszynę... Rzecz jednak w czym innym... Stworzono celowo "dzieło" ZE STU KILKUDZIESIĘCIU OKŁADEK i nie zawierające żadnych treści, dano kretyński bo niczego nie zawierający tytuł pseudoangielski, umieszczono w spisie kilkadziesiąt nieistniejących języków... Ja to przekopiowałem do swego "chomika" i to do mnie, a nie do "twórcy" zgłosił Pan [pardon - automat] swe pretensje... W kolokwialnej polszczyźnie zwie się to "pazernością"...
Wnioski zostawiam do wyciągnięcia ... automatowi [bo to ON przecież myśli...]. 

Pański list pozwolę sobie umieścić w moim chomiku tuż przy "dziele", które podobno jest własnością ... itd...
http://chomikuj.pl/Z-Z-A
Pozdrawiam...
** ***


[Dane osobowe i pozwalające na określenie stron wykropkowano]


No i geniusz zakładu zamkniętego [przepraszam - pracownik wydawnictwa] zasugerował w odpowiedzi, że być może t e o k ł a d k i zawierały treści, do których prawo własności ma reprezentowana przez niego agencja... Nie wiem... głupi jest, czy jest tylko nienormalny...Bo że nie umie czytać ze zrozumieniem - jest faktem.  
     Dalej dostawałem monity o naruszeniu praw ... i skasowaniu zgodnie z prawem...

   Wreszcie spowodowałem zmianę tytułu...    Zamiast "A.A. - Słownik wulgaryzmów angielskich" genialnie stworzyłem "A.A. - Słownik wólgaryzmuf a_nielskich"...
I co? -Ano.. nic...  A bój idzie o to... 


The Alternativitate
Dictionary
Version date: 31 February 20013
© 1995-2004 T he Alternativitate Dictionary W eb si te: http://www .not.is.existes.sru
Wydawnicto HITMAN Sp. z o o MOJŻESZÓW 20014

PREFACE, DISCLAIMER AND COPYRIGHT........................ 5

The Alternative Acadian Dictionary ......................................... 6

The Alternative Akukunamuhian Dictionary.................................8

The Alternative Bahamian Dictionary ........................................12

The Alternative Belzebubian Dictionary .....................................15

The Alternative Cedenbalian Dictionary......................................22

The Alternative Chomikian Dictionary........................................25

The Alternative Existian Dictionary ...........................................27

The Alternative Funaberian Dictionary.......................................31

The Alternative Fuckian Dictionary...........................................33

The Alternative Gamonian Dictionary ......................................37

The Alternative Hooyan-Booyan Dictionary..............................39

The Alternative Inquisitian Dictionary......................................42

The Alternative Jełopian Dictionary ......................................46

The Alternative Kretynian [Cretynian] Dictionar...................49

The Alternative Laputian Dictionary..................................... 51

The Alternative Maupain Dictionary .....................................55

The Alternative Non-Sapientian Dictionary..........................59

The Alternative Oprychian Dictionary ................................ 61

The Alternative Rapaholian Dictionary................................ 64

The Alternative Sprechian Dictionary .................................. 69

The Alternative Tumanian Dictionary .................................. 72

The Alternative Ukulelian Dictionary ................................... 77

The Alternative Vaginian Dictionary .................................. ...80

The Alternative Wenerian Dictionary .....................................84

The Alternative Zaulugulian Dictionary ................................ 86

The Alternative Xantypian Dictionary ................................... 89

The Alternative Qurvian Dictionary ...................................... 92

The Alternative Ygrekian Dictionary ..................................... 96

The Alternative Ypsylonian Dictionary ................................ 103

The Alternative Cacadian Dictionary.................................... 107

The Alternative Makakian Dictionary ...................................111

The Alternative Tse-tse Dictionary .......................................115

The Alternative Voo-doodian Dictionary .............................. 119

The Alternative Yankie-doddle Dictionary.............................123

The Alternative Latinian-Vaticanian Dictionary ....................127

The Alternative Pandorian Dictionary.....................................131

The Alternative Scientologian Dictionary .............................135

The Alternative Dodupian Dictionary ...................................138

The Alternative Xianmiantianian Dictionary .......................143

4 komentarze:

Vulpian de Noulancourt pisze...

Tak jak znachor czytał z oka może tu Wydawnictwo czyta z wyprawionej skóry? To byłby ewenement na skalę światową! Ciekawe co też tam wyczytali.
Wniosek: nie przechowywać niczego w żadnych chmurach, na zewnętrznych serwerach itp.
Pozdrawiam

... pisze...

No tak. Jednak tzw. chomik daje możliwość korzystania ze zborów innych chomikujących na zasdzie wzajemności... Gdzie ja bym na przykład znalazł taki rarytas jak "Jarosza Kutasińskiego, Herbu Dęboróg, uwagi nad stanem nieszlacheckim w Polszcze Roku 1790"? Samo patrzenie na to wydanie owocuje doznaniami estetycznymi...
- Cymes i kumys - jak mawiał Andrzej Waligórski.
Serdecznie pozdrawiam...

Anonimowy pisze...

Nie szkoda czasu na walkę z wiatrakami,don Quichote?

... pisze...

Nie szkoda, drogi Sacho Pansa. Wcale.