Strony

środa, 12 grudnia 2012

O ROKU...Ufff...[Ballada "patryjotycznie" patriotyczna o najherosiejszym z gierojów]

Motto:
O WIĘKSZEGO TRUDNO ZUCHA...
{Maria z Wasilkowskich K.]
ONET - 12.12.2012.
    Wspomnienia prezesa PiS ze stanu wojennego wywołały zdziwienie i ironiczne komentarze innych polityków. W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Jarosław Kaczyński powiedział, że 31 lat temu nie został internowany, co było dla niego "bardzo niemiłym zaskoczeniem"...

- Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania - czytamy w wywiadzie.

Trzynastego grudnia roku pamiętnego
n i e   a r e s z t o w a n o   Jarka Kaczyńskiego...
Innym puchły zadki od razów wyciorów...
- Tam nikt z gniazda matki nie wybrał "Kaczorów"...

 Wzięli go co prawda siepacze nad ranem...
Patrzą - a on płacze... - Co tu robić z panem??? 
Spojrzał nań ponuro Moskal znad kieliszka...
- Pocieszna figura... Paszoł won, malczyszka!!! 

Naród skołowany niby zając w zbożu...
Jarek sfrustrowany - gdzieś na Żoliborzu...
Wróg kościoły łupi, księżom łamie kości...
- A on jak ten głupi - wolny na wolności..
Kuroń siedział "w pierdlu" a Narożniak w krzakach...
- Brano Frasyniuka! - Chwytano Bujaka!...
Lecho w Arłamowie z rozpaczy chlał wódkę...
- Matka dwójkę bliźniąt zamknęła na kłódkę...

Na Placu Komuny* ustawiano płoty...
Mamusia chłopaków słała do roboty...
Koksowniki  stawiał "jaruzelski" reżym...
- W groźnych żoliborskich zuchów nikt nie wierzył... 

Świat wirował w tańcu chwał, bzdetów i zdradek...
- Im ni kopa w dupę, ani pałką w zadek...
Tak mijały lata, miesiące tygodnie...
- C z e b a wreszcie pomścić  t o m   o k r o p n o m   z b r o d n i e!!!

- Czas pisać fakturę!
- Czas żądać zapłaty!
- Donald! Bądź  c z ł o w i e k i e m!!! 
- Wsadź Jarka z kraty...

- Ciebie prosimy... wysłuchaj nas, Panie... 

* * *
P.S.
Moim nielicznym Czytelnikom przyznam się, że  m n i e   też   n i e   a  r  e s z t o w a n o    ani nie internowano [wywalenia ze stanowiska i z pracy - to ostatnie na trzy miesiące - nie odczułem specjalnie boleśnie]:
1. Nie czułem się z tego powodu nieszczęśliwy...
2. Nie miałem do represjodawców pretensji o brak represji...
3. Nie uważałem, że jestem w sytuacji znacznie gorszej od tych, którzy "siedzieli"... 
4. Trzymiesięcznego zakazu opuszczania miejsca zameldowania bez pisemnej zgody Komendanta Wojskowego Miasta nie brałem poważnie...
5. Imperatyw kategoryczny miałem, ale... modestia nie pozwala mi go ujawnić... 
"6. Gdybym   d z i ś   mógł wybierać między "czerwonymi" a "czarnymi" - wybrałbym... Ale przecież  nie mam takiego wyboru!!! Czcze gadanie...
7. NIE UWAŻAM  SIĘ  za kombatanta jak kilku znanych mi trzydziestoparolatków...
8. Ponadto... Jako niewierzący nauczyłem się przebaczać nieprzyjaciołom swoim, zwłaszcza tym, którzy  w i e d z ą  co czynią... 
------------------------
* Warszawa - Żoliborz [obecnie Plac Willsona]


13 komentarzy:

Natthimlen pisze...

Piękne!!!!!!!

Stokrotka pisze...

Mnie też się podoba...!!!:-)

andante spianato pisze...

Nieprzyjaciół swoich jak mów Pismo należy kochać Królu i Panie..

Vulpian de Noulancourt pisze...

To jeszcze jedna podłość komuny, przekraczająca wszelkie granice cynicznego wyrachowania. Zdradziecki reżim zastosował kolejną, długofalową, szykanę względem bohatera tej pieśni, ostentacyjnie rezygnując z internowania go. Ten diaboliczny plan jest najlepszym dowodem na kluczowe znaczenie tej osoby w owym czasie - kto nie wierzy, niech spyta kogokolwiek z głównej partii opozycyjnej i dowie się Prawdy.
Pozdrawiam

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Nie jest-ci on, Serenissima, moim nieprzyjacielem, co nie przeszkadza mi obdarzać go szczerym uczuciem... Czyż inaczej uczyniłbym go herosem mojej ballady? Pozdrawiam uniżenie...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

No i ta podstępna komuna została za to przez Jarka pokonana... Dobrze jej tak - niegrzecznej takiej... Kot ją sr*ł! A temu, kto typował aktorów do historyczno-prorockiego filmu "O dwóch takich co..." - Nobla... Oscara a może nawet ... Rydzyka!!!
POZDRAWIAM... Oby nam koksowniki na ulicach nigdy nie zagasły!!!

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Dzięki...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Też dzięki, ale ciągle jeszcze poprawiam. Bohater taki jak ten zasługuje w taką noc na coś zupełnie wyjątkowego...POZDRAWIAM.

Nitager pisze...

Nie wiedziałeś, że internowanie było nagrodą za współpracę z SB? Przecież wszyscy internowani to byli agenci, albo TW! Przeleć nazwisko po nazwisku i porównaj z listą Macierewicza - przekonasz się sam ;)

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Macierewicz też? Ja to zawsze mam pecha... Byłem tylko na liście r e z e r w o w y c h...

Meskalamdug pisze...

Fakt. Wobec Jarosław i Lecha Kaczyńskich zachowano się wtedy bardzo nieelegancko... Nawet nie pobito ich! Jakby podpisali "lojalkę"... Nic dziwnego, że były heros walki o Prawdziwą Polską Polskę ma do reżymu uzasadnioną pretensję o niezasłużoną plamę w życiorysie.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Żarty żartami. Tu jednak [patrz Warszawa - dziś]realizuje się Mein Kampf... A to już nie są żarty...

Anonimowy pisze...

Nie było mnie jakiś czas, więc dopiero teraz przeczytałam prawdziwą perełkę Sir Absurda.
I widzę,że jeszcze więcej czytania przede mną!
Obserwuje wszystko z daleka i ciagle zadaję sobie pytanie,jakim cudem
(nad Wisłą...) ten szaleniec ma swoich zwolenników
Gonię nadrabiać zaległości
Pozdrawiam

Wisienka