Strony

sobota, 22 grudnia 2012

CO Z TYM KOŃCEM ŚWIATA ? [9]

ODLICZANIE

DO KOŃCA...DZIEŃ  - 1 ad infinitum!!!

      Już widzę oboma oczyma duszy te zaangażowane choć półanalfabeckie wpisy na Onecie obarczające winą za nieudany KONIE ŚWIATA  premiera p. Donalda Tuska i Jego Dziadka [z Wehrmachtu], upadek religijności, nadmierną emigrację zarobkową, rozwydrzenie seksualno-erotyczne czy szatańskie GMO... 

      Już dostrzegam te odwieczne biadolenia-dziadolenia-kwękolenia:

 - Panie...Z moich czasów to były końce świata... Nie to co teraz...

- Moja złociutka! ONI  n a w e t  kogo  t r z a  nie   u m i ą zaintronizować , a końcem świata chcą wyręczać Pana Boga , którego nie potrafią porządnie zrobić!!!

- Bo wszystko  to powinno być, drogie siostry,   z  B o g i e m... z  B o g i e m...  Zawierzcie wy mi tylko ten świat, a już ja wam tu urządzę taki koniec, że i "Mocny Boże nie pomoże"!!! Alleluja i do przodu!!!

- Dorwali się, cholery, do żłobu i rozkradli wszystko! Ja to ci mówię!

- Eee...wie pan... U   n a s z   to już tak zawsze... Naród tak nauczony... Zaczną coś ...nie skończą... W Ameryce to...

 

Itd...itp...etc... 

        Proponuję obchodzić tygodnice, miesięcznice i rocznice tegorocznego Końca Świata. Byle nie w Warszawie!!! Warszawa ma już dość "krzyżaków"!

      Jeżeli w Sejmie padnie propozycja powołania Komisji Specjalnej pod przewodem Antoniego M... 

 

-   K o n i e c    ś w i a t a  !!!

 

       I jeszcze trzeba zjeść te ponagromadzane zapasy... Bo z wypiciem to chyba nadmiernego kłopotu nie będzie?... 

12 komentarzy:

Vulpian de Noulancourt pisze...

1. Myslę, że ludzie jednak nie powinni czuć się oszukani. Prawda, że z końcem świata nie wyszło, ale z czym - u licha - nam wyszło? "Był czas przywyknąć", że posłużę się cytatem ze znanego filmu o Pawlakach i Kargulach.
2. A gdyby jednak to ważkie zdarzenie nie udało się z powodów tak prozaicznych, jak różnego rodzaju grzechy, to prosiłbym grzeszników o jeszcze większe nasilenie działań. Oni mieliby swoje uciechy (grzeszenie jest zwykle przyjemne), a ja, dzięki nim, nie musiałbym się końca świata obawiać. Pełny mutualizm.
Pozdrawiam

Wachmistrz pisze...

Cokolwiek żeś mię zatrwożył, Sir Absurdzie, tą dążnością do upłynniania z Warszawy wszelkich remanentów... Niestety, stołeczność się bierze z całym dobrodziejstwem inwentarza, a na ostatnich remanentach na Wawel wypychanych Kraków tylko stracił, tandem sążniste moje tu VETO przeciw wszelkim tegoż rodzaju knowaniom wrażym! Abo się ma tę stolicę, abo nie...
Kłaniam nisko:)

Stokrotka pisze...

Witam Cię serdecznie w pierwszym dniu Nowego Świata..../nawet jak on jest ciągle Stary/
Powracam jednakże do prozy życia czyli do sprzątania.
Serdeczności :-))

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Interesująca propozycja. Ciekawe co na to orzekłby prześwietny Episkopat, któremu poddani urzędnicy Pana B. wyjaśniają już tu i ówdzie, że wg ich pism ma to się odbyć = odbywać w ciągu trzech dób i być poprzedzone przez a. zimno, b. wiatry, c.ciemności [co wieczór?}... Proboszcz w C. pod Warszawą nawet wczoraj zacytował[cytuję] - "Ciemności skryją ziemię"... I w C. "lud - Andrzejewskiego prozy nie znający - to kupił"... Dużo dobrego życzę.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Rozumiem... Kraków istotnie ma "szczęście" do lokatorów na dziko... Ale wiedz też, że to jeszcze nie koniec!!! Następni czekają!!! Osobiście waham się między życzeniem im szybkiej lokacji pro publico bono, a życzeniem niepospieszania [ale to prywata z mojej strony]. I wiesz, Zacny Wachmistrzu - jak się nie da nekropolii rozbudować wszerz, to można ją pogłębić... - "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa"... Rozumiem... Ale są jeszcze inne stolYce... Exemplum... Toruń...Jasna Góra w Częstochowie... Licheń...Świebodzin - galanto ubetonowiony pobożnie... Jest wreszcie wioska o wdzięcznej nazwie Koniec Świata...
Scribe et impera...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Taaak... Nie wyszło tym razem... Na błędach "X" się uczy... Ja dziś także "odwaliłem" co ważniejsze zakupy [a to też tak jak koniec świata]. Dużo dobrego życzę...

Anonimowy pisze...

Koniec świata wchodzi do Polski. Patrzy co tu się dzieje i mówi. - E, ja tu już byłem.

paczucha pisze...

Do pomocy zawszem gotowa:)) Z życzeniami wesołych Świąt i końców świata:))

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Bardzo śmieszne ... Baaardzo...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

To miłe... Spokoju świątecznego życzę... A kolejnymi końcami świata już nas Onet straszy...

andante spianato pisze...

Królu, w Pyrkowie też nie , może na polach Grunwaldu ? Dobrych Świąt Panie!

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Serenissima... Jutro wkleję moją przewrotną wizję Grunwaldu... Spokojnych Świąt, zdrowia, uśmiechu, wyrozumiałości dla słabości ludzi i dalszej pięknej fascynacji muzyką i Poznaniem...