Strony

niedziela, 16 grudnia 2012

CO Z TYM KOŃCEM ŚWIATA ? [4]

ODLICZANIE

4 DNI DO KOŃCA... 


       Koniec świata ma się - sądząc po euforii dziennikarzy - coraz lepiej. Rośnie jak na drożdżach, wręcz tyje niczym amerykańska pretty woman obficie utuczana fast-paskudami i podlewana szczodrze przesacharynowaną coca-colą... Pulchną nad-nadwagę zapewniono jej tu i teraz, i zawsze, i do końca świata... Dbają o to redakcje, wydawcy, szermierze postępu i informacji. Jak nie ma o czym pisać albo jak pisać się nie potrafi - wali się o końcu świata "wiadomościami" podlewanymi sosem religijnym, scjentologicznym, sensacyjnym a nawet kryminalnym. - Ludzie to kupią...ludzie to kupią... Byle na chama, byle dużo, byle głupio... Sam już nie pamiętam, który to był z kabareciarzy - Pietrzak, Kurski, Brudziński czy Kaczyński. Żadna różnica... Ważne, by powołać się na "starożytnych Majów" i ich "siedem proroctw". Wieki II do XVI  naszej ery to dla pismaków "starożytność". Głęboka jak ich wiedza...
       Majowie koniec świata już zaliczyli. Kruszynka ze zdjęcia ma go także...tylko dojrzeć nie może - nadmiar "nieobjętych dla ludzkiego oka" wdzięków jakby nieco przeszkadzał...
      Podejrzewam, że Niebo i Piekło, a także koniec świata każdy ma = będzie mieć takie, jak je sobie wyobraża... Żal, że nie jestem Komanczem lub Mohikaninem, choćby ostatnim...Kraina Wiecznych Łowów bardziej by mi odpowiadała niż wyallelujowana hosannowatością Wieczna Kraina Nudnej Szczęśliwości z Rydzykiem, Benderem, Teletubiś- Sobecką lub Natankiem w roli uprzywilejowanych pensjonariuszy z funkcjami niebiańskich TW... Dobrze, że nie jestem... członkiem PiS... Patrzeć przez całą wieczność w twarz nieudolnie przygruchiwanego przez Staniszkis Jarosława i mieć do czynienia z jego coraz lepiej się zapowiadającym kotem... słuchać opowieści Hofmana...wierzyć w namagnesowane helowo-wybuchowe proroctwa Macierewicza... dziwiszowato czołobitnościować na Wawelu, gdzie zimno i ponuro... Strasznie straszne... Ale z drugiej strony Gowin też nic nie lepszy, a i ciągłego piterzenia mam już dość... 
     Bóg jednak może ustrzeże - nawet niewierzących - przecież tylko oni biorą Go poważnie.
      
      W każdym razie przyrzeczenie Panaprezesa, że zaraz po końcu świata przejmie jakże należną mu w sukcesji władzę  i pod nośnym hasłem "Jeden Naród-Jeden Wódz-Czwarta Rzeczpospolita" zapełni w swym wielkodusznym i sprawiedliwym gniewie więzienia - biorę jak zwykle poważnie...

      ONET informuje, że Amerykanie przygotowują wojnę cybernetyczną... w XXII wieku... Dobrze poinformowany "redaktor" nie informuje mnie jednak [jak zwykle] nieortograficzne, przeciwko komu ci wstrętni imperialiści wyszczerzają swe krwawe cybernetyczne kły na około 200 lat przed skokiem... Ani chybi - "Gwiezdne wojny"[filmy] mu się przypomniały...

      KONIEC ŚWIATA!!! Onet mnie przestraszył...

14 komentarzy:

Stokrotka pisze...

Aluzju poniała..:-)
Nie będę już tak dużo jadła...
:-)))

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Nikakoj aluziji wowsiem nie-było... Toż stokrotki wiadomo jak prezentują się... At - o czym tu mówić/pisać... Co se masz żałować.. KONIEC ŚWIATA przecież... Ewentualne nadwagi nie mają w tej sytuacji żadnej wagi...SMACZNEGO.

Vulpian de Noulancourt pisze...

Wiedziałem niby, że Ameryka to kraj dobrobytu. Ale żeby aż takiego...
Właściwie nie wiem, czy zazdrościć, czy jednak cieszyć się ze względnego ubóstwa kalorycznego.
Pozdrawiam

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Jest ledwie żywa bomba ekologiczna a mogłaby być sex-bomba... Hic transit gloria mundi...SALVE...

Nitager pisze...

"Opowieści Hoffmana" to akurat chętnie bym sobie posłuchał...

Stokrotka pisze...

Zgadza się, dlatego mam zamiar jeszcze dzis wyrzucic wagę...
Zajrzyj jeszcze proszę do mnie.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Proszę uprzejmie...Niestety t y l k o dwa fragmenty

http://www.youtube.com/watch?v=2d7Z6wJGWto&playnext=1&list=PLwRIm7jEfAgAFZB3Hoyv_8RcXZ2BeNIRR&feature=results_main

Julia IWASZKIEWICZ - sopran i Jana BERNATHOVA - sopran koloraturowy (Słowacja) w arii Olimpii (Lalka) J. Offenbacha podczas Międzynarodowej Gali Operowej 4 sierpnia 2012 r. w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki w Opolu

http://www.youtube.com/watch?v=5NZ25nvyJ7c

[opis w zakończeniu]

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Z prawdziwą przyjemnością...

Krzysztof pisze...

To jednak napisałeś że Bóg istnieje i że wierzą w niego nawet nie wierzący.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Tak napisałem? Gdzie? Nie wierzę!

Anonimowy pisze...

Znaczy przyczyną końca świata będzie wszelki " nadmiar" - nadmiar głupoty ludzkiej przede wszystkim chyba.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Cenny wniosek...Szkoda tylko, że "anonimowy" [gdy istnieją inne opcje; dziękuję jednak i za to...]... Pośmiertny sukces Józefa Stalina? - "Zawrót głowy od sukcesów"?

Anonimowy pisze...

Oj, to ja - Alexandra :). Odwiedziłam, a że bloga żadnego nie mam to pozostała opcja anonimowa :)

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

To zmienia postać rzeczy. Witaj - Alexandro... Miło mi...