Strony

środa, 19 września 2012

[POD] LIZANIE PONIŻEJ KOLAN


     " CAŁUJCIE MNIE WSZYSCY W ....!" 
                                                                                                           [Julian Tuwim]
 [ONET - 19 września 2012 roku]
        W legnickim gimnazjum będącym własnością zakonu salezjańskiego uczniowie klas pierwszych lizali po nogach - posmarowanych wysokokaloryczną śmietaną [co najmniej 30% lub nawet ekskluzywną "kremową" - jak sądzę}- Wielebnego Ojca Dyrektora, z zawodu księdza, z funkcji -  e g z o r c y s t ę [lub odwrotnie].. . Była to swoista - niestresująca  forma pasowania na ucznia. Ot - niewinna zabawa dziecięca pod czujną opieką przełożonych...
    Zupełnie nie rozumiem powodu medialnej nagonki, jaka rozpoczęła się po  tym fakcie w Onecie, w którą wplątane zostały także lokalne środki medialne oraz Kuratorium Oświaty [początkowo słusznie bagatelizujące przebieg tego moralnie pożądanego obyczaju szkolnego i słusznie broniące Zakonnego  Przełożonego -Wielebnego Wychowawcy Pedagoga] i Prokuratura!
        Po pierwsze lizano przecież, czy może całowano, jedynie do kolan, które były niewątpliwie czyste i równie niewątpliwie konsekrowane...
        Po drugie- była to forma pysznej i smacznej zabawy [także dla Wielebnego Ojca Dyrektora i Wielce Pobożnego [jak optymistycznie sądzę] Grona Wychowawców, choć i pacholęta mają miny zadowolone, w końcu śmietana była zapewne dobrej jakości, a kolana na pewno były przedtem dokładnie wymyte...
        Po trzecie -  była to wspaniała lekcja chrześcijańskiej pokory, a tej wobec niewątpliwych Autorytetów od dawna nam  bardzo brakuje...
        Po czwarte - wyrabianie od lat szkolnych pożytecznych i jakże praktycznych postaw - pożądanych przecież w dorosłym życiu - czyż to nie praca wielka i raczej nagrody niż głupawego potępienia od podłego świata oczekująca? 
        Po piąte - ślina ma własności bakteriobójcze, więc... 
        Po szóste... - skąd wiecie, że Wielebny nie wypędzał w ten sposób szatana ze stada gimnazjalnych diabląt?
        Na miejscu Wielebnego Ojca Dyrektora wystąpiłbym na drogę sądową przeciwko osobie, która odważyła  się nazwać Go głupim... Nie wolno poniżać bezkarnie nawet człowieka, a co dopiero księdza...

       Takie będą Rzeczypospolite... etc... itp... itd...

       Przewielebnemu Ojcu Dyrektorowi...

     Przezacnym tzw. Pedagogom i Wychowawcom...

...oraz broniącym Ich tzw. dobrego Imienia tzw. rodzicom - szczęść tzw. Boże!!!

22 komentarze:

Natthimlen pisze...

No proszę. I dlatego dlatego czarnym w sukienkach mówię nie, gdyż ponieważ powinni, jeśli już tacy są wedle przykazań, okazać się mądrością, a nie pustogłowiem zupełnym.
Amen.

andante spianato pisze...

No właśnie przewielebny Krasicki pewnie jęknąłby z cicha. To dopiero integracja. Pozdrawiam uniżenie Królu i Panie do nóg padając...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Witam Cię serdecznie... Doprawdy, nie wiem, co i jak Ci odpowiedzieć...Z jednej bowiem strony - mam z 1960 roku maturalne świadectwo religijne - i to jakie - od salezjanów właśnie otrzymane[a to zobowiązuje], którzy wobec jezuitów byli / są niewinni jak jednodniowe szczenięta - owoc miłości kundlicy i stada adoratorów... Z drugiej strony są - fakty. A któż myślący dyskutuje przeciwko faktom? Nikt rozumny...Stąd moja obrona napastowanego przez rozwydrzonych żurnalistów Przewielebnego Ojca-Dyrektora, na rzecz którego przemawia tyle okoliczności usprawiedliwiających Jego zacne i niewinne w gruncie rzeczy postępowanie... Niech rzuci kamieniem, kto nie patrzył łakomie na apetycznie rozwijające się cudze dziecię...POZDRAWIAM...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

No właśnie - integracja do kolan [zaledwie]... - Czemu nie wyżej? Wszak mamy wiecznie aktualne - "Młodości, ty nad poziomy wylatuj!...". POZDRAWIAM śmietankowo...

Stokrotka pisze...

To jest po prostu żenujące, głupie, niesmaczne, wcale nie śmieszne.
Zapraszam na pisarze.pl
Pozdrawiam całkiem normalnie... :-)

Natthimlen pisze...

Gdzie te kamienie? Cel też mam dobry. Pozdrawiam.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Dziękuję za "życzliwą" [ a przede wszystkim szczerą] - ocenę. Ale, widzisz, każdy ma prawo do własnego widzenia problemu i własnej tegoż oceny.Co mają do tego pisarze - nie wiem... Pozdrawiam.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

No...no... A jak ktoś odda Ci celnie [suchym] chlebem? Wiesz, jakie to potrafi być twarde? Słońca życzę.

Anonimowy pisze...

NO TO WIEM JAK NAZWAĆ TE LIŻACE DZIEWCZYNY - PODKOLANÓWKI. HE..HE..

Stokrotka pisze...

Napisałam po prostu szczerze co o tym myślę.
Pisarze do tego oczywiście nic nie mają.
Po prostu kiedyś tam Pan bywał i chyba się Panu podobało. Dlatego zapraszam:
http://www.pisarze.pl/component/tag/śmigiera.html
Ale zaproszenie nie jest przecież obowiązkiem ani przymusem.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Dziękuję. Zajrzę z przyjemnością. Dużo dobrego życzę.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Ogromnie śmieszne. Z tym, że nie za bardzo...

articulatio genus pisze...

Ideał sięgnął"...kolan czyli Ubaw po kolana.

paczucha pisze...

Szerze, rzadko mnie coś szokuje czy gorszy, ale ten sposób kocenia jest godny potepienia i powinno zajać się tą sprawą kuratoriu, a może juz sie zajęło. Paczucha.

Sir Absurd z KLechistanu pisze...

Wyobraź sobie, Paczucho, że pamiętam czasy, gdy n a w e t w wojsku n i e b y ł o tzw. fali. Bo przecież te wszystkie "kocenia" to chamskie i prymitywne odwzorcowania lumpowsko-bandyckiego półświatka meneli, które usiłuje się uszlachetniać...w szkole "katolickiej" ponoć... Brudnych szyi i uszu, zawszonych głów nie powinno się skrapiać "odekołonem" czy "szanelem". Należy je dobrze umyć, najlepiej na początek szarym mydłem. A już kto jak kto, ale KK i jego funkcjonariusze mają sporo na sumieniu w relacji dorośli [kapłani} - nieletni [owieczki i barany] i nie powinni przeciągać struny...Tutaj zaś, egzorcysta [czyli - jak dla mnie - osobnik z zachwianą poczytalnością] jest dyrektorem szkoły, prowodyrem procesu chamienia i zatwardziałym obrońcą własnej dewiacji. O tzw. rodzicach - zamilczę...
POZDRAWIAM.

Sir Absurd z KLechistanu pisze...

Dla kogo "ubaw" - dla kogo "misja dziejowa" instytucji, której podobno "bramy piekielne nie zmogą". Tylko czy Piekło ma bramy? Nie słyszalem...nie czytałem...

Anonimowy pisze...

irze Absurdzie! Dl;aczego wy lewacy i niekatolicy tak obrażacie księży i wierzących w Boga Jedynego? Dlaczego dla ciebie to są tylko menele, barany i owce? I skąd wiesz ze mają wszy? I są wariatami? Od nas chcesz pokory a sobie pozwalasz atak! Myślicie że jak nie wierzycie to wam wszystko wolno nawet obrażać nas bo nie macie grzechu?. Sami macie na sumieniu morderstwa ubeckie, obozy koncentracyjne i mordowanie polityków masowo jak ostatnio , a innym to wypominacie. Teraz niszczycie księdza, którego winą było że chcial dzieci trochę rozerwać. Im to nieprzeszkadzało ani ich Rodzicom ani jemu...A wy niby to tacy święci? I nie kłam, że w wojsku nie ma fali. Nie służyłes to sam nie wiesz.
MENEL

Vulpian de Noulancourt pisze...

1. Jeśli już nawet od tamtejszych elit (bo egzorcysta to chyba nie jest byle kto w hierarchii kościelnej) nie można oczekiwać dobrego smaku, to jest to dzwonek alarmowy, który powinien postawić na nogi całe rzesze. Pytanie, czy dzisiaj szkoła (i nie dotyczy to wcale jedynie szkół katolickich) przekazuje jeszcze dzieciom i młodzieży jakiekolwiek wartości, poza nadmiernie erudycyjno-encyklopedyczną wiedzą i umiejętnością cytowania sylabusów. Wydaje mi się, że usilne starania ostatnich kilkunastu - kilkudziesięciu lat spowodowały to, że edukacja znalazła się na manowcach, z których nie wiadomo jak ją wydobyć.
2. Chamstwo, głupota i prymitywizm były, są i będą. Z tym, że z moich młodych lat pamiętam dobrze, że wówczas raczej się ich wstydzono, podczas gdy teraz radośnie królują nawet w mediach i są raczej powodem do dumy, przedstawiane jako silne cechu osobowości.
Pozdrawiam

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Przyjacielu, jeżeli udowodnisz mi, że jesteś fizycznie i psychicznie zdrowy - złożę ci adekwatną propozycję. Nie chce mi się bowiem dyskutować z podobnymi Tobie marginaliami intelektualnymi.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Vulpianie...
1. Szkoła obecna n a w e t erudycyjno-encyklopedycznej wiedzy już nie przekazuje... Mój wnuczek ma tygodniowo 2 godziny religii [klasa V], jedną godzinę historii, z e r o geografii, biologii [te będą dopiero w gimnazjum], moja wnuczka w gimnazjum ma po jednej godzinie historii, geografii, biologii, fizyki i chemii [klasa I], d w i e godziny religii... Katechetka zajmuje się głównie "uświadamianiem" seksualnym [a jest to oczywiście "świństwo, grzech, nieczystość", z tym że jej ulubionym "konikiem" są - zboczenia i jako antidotum -"sakrament małżeństwa", pod którego egidą można "po bożemu"...]. W liceum, gdzie "katechezuje" wikary jest jeszcze weselej... Nie znam osobiście dyrektora [-rki], potrafiącego i chcącego zainteresować się programem nauczania i rozkładem materiału takich światłych "pedagogów". Poza tym - tak naprawdę nie kształci się w Polsce nauczycieli. Licea pedagogiczne pięcioletnie były złe, więc zastąpiono je trzyletnimi studiami nauczycielskimi, które były niedobre, więc zastąpiono je trzyletnimi wyższymi szkołami nauczycielskimi, które były fatalne, więc zastąpiono je fakultetami pedagogicznymi na uniwersytetach, co nie sprawdziło się. Teraz...studenci mają 0,5 do 1 roku "pedagogizacji" [z zaliczeniem!!!] i - mamy magistrów "od metra"- nauczycieli z prawdziwego niewydarzenia... O czym tu pisać??? POZDRAWIAM.

Wachmistrz pisze...

Wielce mię to raduje, bo wierę w prawdziwość twierdzenia, że kogo Bóg chce zgubić, temu najpierw rozum odbiera... Tu, jak widać, odebrał już całkiem, jeśli tam co do odbierania było...
Kłaniam nisko:)

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

"Ani mnie to zieje, ani grzębi" - jak mawiała jedna z "bohaterek" jakiejś powieści J. Chmielewskiej. Mężczyzna wychowany [nolens-volens] w kulturze europejskiej i dobrowolnie wkładający kieckę - nawet gustownie czarną [wieczny żałobnik, czy co?], sądząc po ekscesach - nie kastrat [a szkoda], to już kandydat na dewianta. Jeśli tenże sam każe mi dodatkowo wierzyć w "jestestwa" i zjawiska sprzeczne z elementarną logiką i takimże rozsądkiem, jeśli zakazuje mi postępować tak, jak sam najczęściej postępuje, jeśli miewa widzenia, zwidy i objawienia - powinien się leczyć[najlepiej u...egzorcysty]... POZDRAWIAM.