Strony

środa, 8 sierpnia 2012

ŻYCIE PO ZYCIU...

       Dobrowolnie choć i zarazem po niewoli odwiedziłem cmentarz, na którym jeszcze - na szczęście i oby jak najdłużej - nie mam nikogo.
      - Ludzieeee... Ileż tam wspaniałych babko-dziadków leży... Jakie tłumy czułych rodziców... Zastępy kochających dzieci wprost nieograniczone...
       I sprawa zastanawiająca... Coraz więcej nieomylnych sobotnio-niedzielnych młodych kierowców-rajdowców za nic mających przestrzeń, prędkość i czas oraz perfekcyjnych pływaków z unikalną, wręcz narodową ekstremalną specjalnością - skok na głowę z mostu kolejowego do płytkiej rzeki...

        Rodzi się, niestety, nieelegancka i pesymistyczna myśl, że skoro  t  a  m   bytują sobie [że tak to określę]  byty  o s t a t e c z n i e  doskonale oraz  s k o ń c z e n i  herosi, to kto pozostał [ na razie ] tutaj?- Drugi i trzeci sort? - Odrzuty z eksportu?

19 komentarzy:

Ludka pisze...

Bardzo trafne :)

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Jeśli nawet, to tylko subiektywnie... Przecież choćby rodziny przywalające zmarłych tonami betonu, lastryko,fałszowanego marmuru i wypisujące na nagrobkach oczywiste brednie, mają zapewne inne zdanie..

Vulpian de Noulancourt pisze...

Wbrew pozorom konieczność zgonu jet jedynym faktycznie demokratycznym elementem naszego życia. Gdyby było inaczej i można by sobie jakoś załatwić obejście śmierci, to zwykli ludzie pewnie nie mogliby sobie na to pozwolić, ale za to nieśmiertelnymi zostałyby takie jednostki jak: Neron, Kaligula, Tamerlan, Józef Wissarionowicz Dżugaszwili, Adolf Hitler, Wołodia Iljicz i paru innych. Coś za coś.
Pozdrawiam

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

tak... Tylko w wymiarze historycznym o Tobie, Vulpianie, będą pamiętać...może..., o mnie - wcale..., a o wymienionych "homach sapiensach" NA PEWNO....Coś za coś... POZDRAWIAM.

Mantis pisze...

A jednak marzy się, że nie umrzemy do końca, że choćby cząstka nas samych będzie świadczyć o tym, że istnieliśmy...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

CYTAT 1.
Byli inni przede mną, przyjdą inni po mnie,
albowiem życie wiekuiste a śmieć płonna.
Wszystko jak sen wariata śniony nieprzytomnie..."
SERWUS...
CYTAT 2.
Gorzej, kiedy ktoś ich nie zauważa i dalej w swoje dyrdymały brnie...

Mantis pisze...

W tym fragmencie z Gałczyńskiego, który przytoczyłeś, to raczej powinna być "śmierć płonna" zgrywusie. :P

Mantis pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Istotnie "ś m i e r ć". PRZEPRASZAM...Nie lubię prostackich epitetów i ich admiratorów.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Tylko cytuję.

Mantis pisze...

Proszę się nie martwić nie zwykłam się narzucać. Pzdr.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Taka stałość charakteru to skarb, który wypada podziwiać, co niniejszym czynię. "Pzdr"zaś...?

Anonimowy pisze...

"Pzdr" zaś to zapewne coś w języku hebrajskim lub arabskim nie mających znaków na samogłoski... Może Autorka z Pyzdr lub Pyzdra czy Pazdur się nazywa... Nie bądź taki naczepliwy. PoZDRowionko.
ANONIMOWY II

Anonimowy pisze...

Żyć jest bardzo niezdrowo. Kto żyje – ten umiera [Stanisław Jerzy Lec].

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Możliwe... Wśród oskarżonych o włamania do mastab w Dolinie Królów był niejaki Pzdr [PaZDeRo]. Starzy Egipcjanie też nie zapisywali samogłosek.

Torlin pisze...

Jejku, jaka awanturnica. Absurdzie, dla młodych skrót "pzdr" jest niezrozumiały, jak powiedzenie: "Jak ci idzie w życiu? 6 X 9". Coś jest charakterystyczne dla danej epoki, ludzie z następnych pokoleń nie mogą tego zrozumieć. Ja tego skrótu używam, gdyż to jest z czasów teleksu, inaczej mówiąc skrót "pzdr" jest skrótem teleksowym.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Piszesz, że "dla młodych skrót...jest niezrozumiały"... To miłe...to bardzo miłe.. Z Twej strony... Dziękuję...

Mantis pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Mantis pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.