Strony

wtorek, 14 sierpnia 2012

PROROCTWO LITERACKIE POST FACTUM - PRAWDZIWE WIĘC NAJOCZYWIŚCIEJ...



       Wydarzy się coś, co nigdy jeszcze się w dziejach nie wydarzyło. I powiem ci, jaką Polskę widzę, moje dziecko. 
Na wszystkie świętości ci przysięgam, na rany mego Syna, 
że niedługo już nadejdą czasy, kiedy...
 
  ...Warszawa, i Wilno, i Moskwa w jednym będą kraju...

... i Gdańsk, i Poznań, i Berlin w jednym będą kraju...

...  i Kraków, i Lwów, i Wiedeń w jednym będą kraju...  
video
     Matka Boska uśmiechnęła się czule i wdzięcznie. Wysunęła nóżkę, podając panu Żytowieckiemu bucik do ucałowania.




- O Boże mój - rozrzewniony oraz szczęśliwy pan Żytowiecki wzniósł oczy do nieba.
- A więc taka Polska nam się szykuje!







- Wierz mi, dzieciaczku najmilejszy, że już ja z moim Synem taką przyszłość wam szykujemy, że nigdy o niej nie zapomnicie i że jeszcze
 po wiekach będziecie deliberować, jak do takiego cudu dojść mogło...



 tekst: Jacek Piekara - CHARAKTERNIK

akwarele: Maja Berezowska - SARMATYZM 


P.S.
11.08.1772:Rosja, Prusy, Austria podpisują w Petersburgu
  porozumienie o pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej.
11/12.08.1794: Zażywa truciznę ze strachu przed egzekucją brat króla
 - kardynał Michał Poniatowski, donoszący królowi pruskiemu 
oblegającemu stolicę, o słabych punktach obrony Warszawy.  
Podejrzenie o dostarczenie płatnemu zdrajcy trucizny padło na generała
 - naczelnika powstania - Tadeusza Kościuszkę

19 komentarzy:

Mariusz Kozioł pisze...

Piszesz do mnie w tamtym blogu że jestem Kozieł a sam jesteś osieł co bluźni.

Celt Petrus pisze...

Tylko PIEKARA mógł coś takiego wymyśleć! Ale proroctwo nie do końca się sprawdziło... Wiedeń, Berlin i Moskwa przecież nie są w jednym kraju...a Lwów był, ale już nie jest...

Pozdrawiam!

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Ale triada "Warszawa, i Wilno, i Moskwa w jednym będą kraju" i pozostałe "wróżby" b y ł y przez ponad stulecie prawdziwe...POZDRAWIAM

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Zgoda - nie jesteś "kozieł"... Ale co z Twoim uporem w miotaniu epitetów w miejsce argumentacji?

Maria-Dora pisze...

Witaj sir Absurd, rzeczywiście ciekawe, jak różnie można interpretować proroctwa. Chyba nieraz le[iej ich nie znać?

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

A to dlaczego? Metoda zmieniania rzeczywistości przez chowanie głowy w piasek nigdy mi nie odpowiadała...Jeżeli bierze się proroctwa, przepowiednie na serio - znać je trzeba. To chyba wręcz nakaz religijny, choć zazwyczaj sprzeczny z logiką. Jeżeli zaś podchodzi się z do nich z dystansem - znać warto, choćby p;o to, by mieć świadomość, w czym i dlaczego tkwi brednia, oszustwo, nadużycie. POZDRAWIAM.

lenkaa pisze...

Proroctwa trzeba brać na serio inaczej się nie da . One się przecież sprawdzają, tylko trzeba mieć tylko oczy otwarte i wierzyć a nie naśmiewać się.

Anonimowy pisze...

Piekara w "Młocie na czarownice" napisał, że Chrystus dał się pojmać i ukrzyżować, a potem zszedł z krzyża i zemścił się na swoich winowajcach zalewając Jerozolimę krwią. Czy te proroctwa autora fantasy też powinniśmy brać na poważnie?

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

A czy znany jest Ci termin licentia poetica?
Absurd
P.S. Nie lubię anonimów i Anonimów...

lenkaa pisze...

Anonimowy, to nie proroctwo tylko zmyślone bluźnierstwo Piekary jak cały ten straszny post, sam wiesz że było akurat odwrotnie. A Chrystus rzeczywiście zszedł trzeciego dnia, bo zmartwychwstał, o czym piszą nawet nie wierzący historycy.I nikogo za to nie ukarał chociaż powinien

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

A wiesz jednak, Anonimowy, to "proroctwo" było post factum co prawda "prawdziwe". Ileż razy Jerozolima spłynęła krwią w wyniku powstań żydowskich, zburzenia jej przez Tytusa syna Wespazjana, krwawych łaźni sprawianych przez muzułmanów i chrześcijan -krzyżowców.

Czart Przyklasztorny pisze...

ONET [18.08.2012]:
Niektórzy traktują pielgrzymkę jak obóz odchudzający, inni szukają swojej drugiej połówki. Są też tacy, którzy "konsumują" na niej nowo powstałe związki. Po wypiciu kilku "głębszych" puszczają hamulce... Ksiądz to nie ochroniarz, więc okazji jest mnóstwo. Krzysiek często chwali się znajomym, że podczas peregrynacji zbił majątek na sprzedaży prezerwatyw.


Polacy wierzą, że jako naród są otoczeni opieką Matki Bożej, dlatego też kult maryjny stopniowo stał się nieodłącznym elementem polskiej tradycji. Turystyka religijna, jako taka rozpowszechniła się w kraju na początku lat 90. Związane jest to przede wszystkim z działalnością papieża Jana Pawła II, który często podkreślał, że jako chłopiec pielgrzymował ze swoim ojcem.

Vulpian de Noulancourt pisze...

Gorzką prawdą jest to, że postać Matki Boskiej jest w naszej współczesnej literaturze niedoceniona. Może właściwym byłoby utworzenie odpowiedniej Komisji, która zbadałaby powody takiego zaprzaństwa ideowego wśród pisarzy.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Co innego fikcja literacka, a co innego poglądy prezentowane przez autora bloga. Granice krytyki w internecie nie są nieograniczone, a określane są zawsze w odniesieniu do konkretnej sprawy. Zakres dopuszczalnej krytyki wyznaczają przepisy, wśród których w szczególności należy wymienić art. 23 Kodeksu cywilnego, zapewniający ochronę dóbr osobistych, takich jak wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa czy artystyczna. Internauta naruszający cudze dobra osobiste musi liczyć się z poniesieniem odpowiedzialności, co reguluje art. 24 Kodeksu Cywilnego.
Ale uwaga! Nawoływanie do nienawiści na tle różnic rasowych, narodowościowych, etnicznych, WYZNANIOWYCH albo ze względu na bezwyznaniowość, czy podżegania do popełnienia przestępstwa oraz propagowanie poglądów faszystowskich, czy innych totalitarnych podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 2.

Wszystkie informacje prawne pochodzą ze str.:
http://www.web.gov.pl/e-punkt/uslugobiorcy/327_1308.html

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Co innego poglądy autora blogu, co innego cytowanie przez tegoż cudzych fragmentów literackich... Co innego prezentacja, co innego percepcja... Co innego dowód, co innego pomówienie [np o poglądy faszystowskie lub jakiekolwiek inne - totalistyczne]... Co innego polemizować - co innego bredzić.. Prawda, że można tak bez końca choć niekoniecznie na temat, na zasadzie dychtomii "godnej" wiejskiego aktywisty nieboszczki PZPR lub aktywistki podwórkowego kółka tercjarskiego?
Absurd
P.S. Nie lubię Anonimów i anonimów. to się nazywa w medycynie "nietolerancja na......." [lub brak tolerancji na......."]... ŻEGNAM.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

1. A mówi się, że nie mamy zmysłu handlowego. Mistrzowie handlu - Ormianie, Żydzi i Hindusi mogliby się uczyć od pobożnego Krzysia-prezerwatowca [prezerwatysty?]...
2. Ciekawe, co na ten temat sądzi sama zainteresowana... POZDRAWIAM.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

byś, Vulpianie, nie obudził demona [pracy twórczej w pisarzach]. Komisja [może z Janem MARIĄ - przewodniczącym i jego pop
bożną specyficznie Małżonką - archetypem M.] byłaby jednak rzeczywiście wskazana. POZDRAWIAM.

Anonimowy pisze...

To sam siebie nie lubisz, bo przecież piszesz do siebie anonimy regularnie. Ja też żegnam: W imię Ojca i Syna...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Matka głupców jest wielodzietna...