Strony

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

BŁOGOSŁAWIENI LENIWI CIAŁEM...

PEAN PROZĄ KU CZCI.....   
      Tu i ówdzie, w sferach i nieformalnych zgromadzeniach ludzi zajmujących się pracą umysłową - koncepcyjną lub tylko odtwórczą, w rozlicznych środowiskach  ludzi wszechstronnie wykształconych lub nieuzasadnienie tylko za takich się uważających, między genialnymi dyletantami...słowem - między jednostkami istotnie myślącymi czy za takie powszechnie uważanymi, między tymi, którzy z wyrafinowanego w swej spiskowości władz nakazu otrzymali przymusowy atestat gimnazjalności, między przepracowanymi klechami i  nurzającymi się w grzechu myślenia wolnomyślicielami, słowem prawie wszędzie... wybrzydza się na lenistwo i leniuchów, dając tym samym przykład nieznajomości rzeczy i pochopności w sądach...
     Kolosalny, niewybaczalny, wręcz zbrodniczy błąd i obłęd!!!
     Bo przecież..
     Lenistwo jest motorem postępu i rozwoju cywilizacji... Tak zwani "pracowici" - zapracowani, zagonieni, niedomyci i niedogoleni z nawału pracy, z niewypracowania odruchu nabytego, tracący cenne godziny w kolejkach po zasiłek dla bezrobotnych, bezmyślni z totalnego przemęczenia, niczego pożytecznego nigdy przecież i nigdzie nie wymyślili...
     - Nie ich wina!
     - Nie dano im możliwości, czasu i szans! 
     - Zagnano ich  do "pracy"!
     Tymczasem "lenie" - ludzie o nieprzepracowanych, świeżych, chłonnych umysłach - ongiś koło, ogień i żagiel, nieco potem kuszę i parowóz, a za chwilę historyczną - teorię względności, bombę atomową, spinacz biurowy oraz czterdzieści siedem teorii wyjaśniających "zbrodnię smoleńską", a wśród nich także niepoliczone miliony zbędnych i niezbędnych rzeczy, idei czy teorii dali pracowitym, którzy godzinami, latami uparcie w przepracowaniu tkwiąc permanentnym a niewytłumaczalnym, nie potrafią w większości wymyślonego dobra ani zrozumieć, ani zastosować dla swego oraz innych pożytku...
     A zatem...
     Błogosławieni leniwi ciałem, albowiem oni są solą Ziemi... Tej Ziemi...

35 komentarzy:

Torlin pisze...

To nie jest tak, potrzebne są obie grupy. Tak jak nie mogą być sami biznesmeni na świecie, ktoś również musi pracować jako robotnik. Do sukcesów potrzebna jest mrówcza protestancka praca, mówię Ci to jako niewierzący.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

No proszę! Kto by pomyślał? Ale chętnie wierzę, Ci - pryncypialny, niewierzący...

Anonimowy pisze...

Nie każdy jest stworzony do myślenia potrzebni są też pracujący.
lenkaa

Anonimowy pisze...

Ależ oczywiście,że nie każdy jest stworzony do myślenia ( widzimy to każdego dnia niemal na każdym kroku!)
Chodzi jednak chyba o zupełnie coś innego. O tą małą grupę ,która skutecznie potrafiła się zawsze oprzeć streotypom "protestanckiej mrówczej codzienności" i dzięki temu była w stanie realizować to,co wydawało się niemożliwe innym. Jest powiedzenie protestanckie,które w bezlitosny sposób "wyznacza" miejsce (podcinajac a priori skrzydła). Swobodnie tłumacząc z holenderskiego: "jeśli urodziłaś się groszem ,nie staniesz się pięciogroszówką." Ale ci,których autor blogu tak pięknie określa jako sól Ziemi - właśnie ci nie godzą się na to.

Wisienka

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Brawo lenkaa. Czy należysz do tej szczęśliwej grupy, która nie myśli podczas pracy? Bo że myślenia nie uważasz za pracę - jest dla mnie jasne...

andante spianato pisze...

STS owcy głosili przed laty , że myślenie ma kolosalna przyszłość No i tak tez zostało.Ale wytwory rąk ludzkich tak sobie , bez nikakich nie powstały. Pozdrawiam Królu i Panie.

Vulpian de Noulancourt pisze...

Bo też lenistwo dzielimy na trzy podstawowe kategorie:
a) fizyczne,
b) umysłowe,
c) przytrafiające się w "robocie".
Ostatnie dotyczy dużej części społeczeństwa. Drugie jest, moim zdaniem, przypadłością gdzieś tak 70-80% ludzi. Pierwsze zdarza się w ilościach śladowych, a jego najbardziej znanym przedstawicielem był niejaki Pierre de Fermat, który pozostawił zapisek podniecający przez kilka stuleci wielu matematyków - a wszystko dlatego, że na marginesie czytanej książki o matematyce nie było dość miejsca, a geniuszowi nie chciało się wstać po czystą kartkę papieru.
Pozdrawiam

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Jeżeli masz rację, Wisienko, to co zrobić z terminem "homo sapiens sapiens" obejmującym w s z y s t k i e egzemplarze rodzaju ludzkiego? Dziękuję za dobre zdanie o mnie...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Zgoda... Tylko co do tego kawiarnianego matematyka [wg innej wersji napisał bowiem
c z ę ś ć swego twierdzenia w kafejce na serwetce...], to waham się, czy jest to przykład lenistwa fizycznego czy umysłowego jednak? POZDRAWIAM...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

nam też wersję głoszącą, że "myślenie ma kolosalną p r z e s z ł o ś ć"... I również brzmi optymistycznie. Pozdrawiam...

Anonimowy pisze...

A co wychodzi dobrego z myślenia, z którego nie ma żadnej korzyści? Przybywa mieszkań albo pracy czy pieniędzy? Myślisz że jak będziesz się naśmiewać z ludzi to z tego coś przybędzie co da ludziom zatrudnienie i zapewni życie? Tacy jak ty myślą i myślą a wszystkim od tego myślenia jest coraz gorzej. Niech będzie mniej myślicieli a więcej pracujących!A ty wszystkim trzeba pracy!

lenkaa

Anonimowy pisze...

Pytasz co zrobić z terminem "homo sapiens sapiens" - myślę,że ponieważ w bardzo wielu wypadkach pozostaje on jedynie terminem,
właśnie sir Absurd znajdzie rozwiązanie...

Wisienka

Anonimowy pisze...

Dla mnie de Fermat to Wybitny leń ogólny - bo nie tylko nie chciał się ruszyć z miejsca,ale skończyć toku myślenia -rownież nie!
Pozdrawiam obydwu Panów.

Wisienka

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Ot i nowy problem teoretyczny w zakresie leniwistyki teoretycznej. Czy leń ogólny to coś szlachetniejszego od lenia pospolitego fizycznego i lenia zwyczajnego umysłowego, bo łączy obie postawy? Czy może wręcz przeciwnie - to zaledwie embrion, z którego czort wie, co wyrośnie w przyszłości? POZDRAWIAM leniwie i życzę leniwej niedzieli...

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Brawo lenkaa. Jesteś genialna[genialny]. Dobrze to wymyśliłeś [wymyśliłaś]. - Niech będzie mniej myślicieli a więcej pracujących. Dałbym Ci za tę maksymę Leninowską Nagrodę Pokoju w dziedzinie myślicielstwa praktycznego, wręczaną zawsze w dniu Święta Pracy. Cześć Pracy!

Wachmistrz pisze...

Spomniałżem sobie Edisona, którego kto z nawiedzających napomniał, że tak wielki wynalazca by co mógł uczynić k'temu, by się furtka doń cosi lekcej odmykała, na cóż ów rzekł, że podług niego wszystko z furtką jest jak trzeba, jeno każdy, kto ją odmyka, musi za sposobnością kilkanaście galonów wody do zbiornika na dachu przepompować... Czyż trzeba lepszego dowodu zwycięstwa lenistwa?:)
Kłaniam nisko:)

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

W dodatku ten genialny leń innych do pracy przymuszał. Ot i całe USA! ZDROWIA I LENISTWA ŻYCZĘ!

Anonimowy pisze...

Panie Wachmistrzu. Ten cały Edzison przy tym chyba myślał,a to nie przez wszystkich jest lubiane bo to podobno nie jest pożyteczna praca a tylko niepotrzebne myślenie z którego nic dobrego nie powstaje...

ANONIMOWY II

Mantis pisze...

Nie porówujcie własnego zbijania bąków na blogowaniu do kreatywnego lenistwa wybitnych ludzi. Tylko się ośmieszacie. :)

Anonimowy pisze...

Trollica obiecała się nie narzucać... Na szczęście to nie jest myślenie...

ANONIMOWY II

Mantis pisze...

Przepraszam bardzo, a kto się podpisuje anonimowy - ja czy ty? Gdzie twoje myślenie?

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

MANTIS...Albo swoją kłótliwość zostawisz p r z e d progiem, albo...

Mantis pisze...

A co z krytyką? Lenistwo kojarzy mi się z marazmem i rezygnacją. A to niezgoda na zastany porządek rzeczy powoduje, że naukowcy, że innowatorzy, czy wybitni artyści poszukują kreatywnych rozwiązań. Tu nie chodzi o lenistwo, o której pisała Wisienka, a ciekawość i pasję... Charakterystyczny błąd w myśleniu.

SILVA RERUM pisze...

Mantis, lepiej zbijać bąki przy blogowaniu niż puszczać je blogującym pod nosy. Czy dotrzymasz słowa?

Mantis pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

MANTIS...Obiecałaś się nie narzucać...Nie dotrzymujesz słowa. Ja - TAK.

Mantis pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
lenkaa pisze...

A dlaczego niszczysz tych co ci się nie podobają a zostawiasz tych co ci potakują? Na Mantis się poprostu uwziąłeś.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

To takie proste..."Niszczę" dlatego właśnie, że mi się "nie podobają". Osoba, o której piszesz "bawi się" [lub działa tak z powodu osobliwej "konstrukcji" swego charakteru] w atakowanie l u d z i, nieomal nigdy nie odnosi się natomiast bezpośrednio do tematyki postów. Na gołosłowne stwierdzenia typu "jesteś śmieszny", "nie warto cię czytać", popełniasz "charakterystyczny błąd w myśleniu" nie godzę się. Uwłaczających personalnych propozycji odnośnie wszystkich piszących tu - nie akceptuję. Pisanie na blogach nie jest w Polsce obowiązkiem, a czynne bywanie na nieakceptowanych jest niezrozumiałe...Można przecież odwiedzać bloga biernie [sam tak robię, co wymienianej tu osobie też nie przypadło do gustu]i nie pozostawiać na nich własnych "wywnętrzeń"..

anton47 pisze...

JAK CI SIĘ NIE PODOBA USA TO JEDŻ DO KOREI PÓŁNOCNEJ.BĘDZIESZ U SIEBIE.

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Kiedy mnie tam jeszcze bardziej się nie podoba, a tu właśnie jestem u siebie.

Anonimowy pisze...

Też uważam, że się na nią uwziął. Lenka podaj swój adres!

lenkaa pisze...

Osobie będącej na tyle niegrzeczną, że nie chce się jej napisać dobrze nawet nicka osoby, do której pisze? Z anonimami nie zadaję się

Anonimowy pisze...

Episode II - Atak klonów. :)

Sir Absurd z.KLechistanu pisze...

Episode III - Atak trolla...