Strony

wtorek, 22 lutego 2011

Safona - WIERSZE

Poikilo' thron' athanat' Aphrodita
pai dios doloploka, lissomai se
me m'asaisi med' oniaisi damna
potnia thumon.
    Alla tuid' elth' ai pota katerota
tas emas audos aioisa peloi
eklues, patros de domon lipoisa
chrusion elthes
    Arm' updeuxaisa. kaloi de s'agon
okees strouthoi peri gas melainas
pukna dinnentes pter' ap oranothe-
-ros dia messo
    Aipsa d'exikonto, su de O makaira
meidiaisas' athanato prosopoi
ere' otti deute popontha kotti
deute kalemmi
    Kotti moi malista thelo genesthai
mainolai thumoi. tina deute peitho
.......agen es san philotata? tiss'                                                                                                               
O Psapph' adikeei?    Kai gar ai pheugei, taxeos dioxei
 ai de dora me deket', alla dosei
ai de me philei, tacheos philesei
kouk etheloisa.
    Elthe moi kai nun, chalepon de luson
ek merimnan, ossa de moi telessai
thumos imerrei, teleson, su d'auta
summachos esso.
     Wielobarwnie w swych lśnieniach tronująca Afrodyto,
córko Zeusa przemyślna, ślę do Ciebie mój głos:
Nie z rozpaczy czy trwogi dziś przed Tobą się chylę,
Panująca, dodaj mi odwagi!
    Ktoś tu przyjdzie... już...zaraz - jak sądzę... niedługo...
Moich uszu naglący głos biegnący z oddali
tu dochodzi i zaraz z ojcowego mnie domu
oddadzą za kęs złota...
    Wóz już gotów; Natychmiast szybkoskrzydłe gołebie
z urodzajnej mnie ziemi bez wahania przeniosą
przez Eteru przepaście niepojęte wprost w Niebo
swym bezdźwięcznym lotem.
    Dojedziemy do celu, wtedy Ty, Najjaśniejsza,
promieniując uśmiechem z dostojnego oblicza,
zapytasz, co mnie boli, czemu Cię niepokoję
swym natarczywym głosem?
    - Co takiego się roi w twoim sercu szalonym,
czego ci się zachciewa na tym świecie najbardziej,
dokąd dążysz i czego popróbować chciałabyś
nierozumna i słaba Safono?
       Która, jeśli uciekasz, jednocześnie chcesz gonić,
a gdy podarki wręczasz, to nie pragniesz ich brać.
Gdy miłości nie szukasz, to kochanie chcesz dawać..
Jak zawsze wbrew sobie!
    Gdy wezwałaś do siebie, broń mnie od trośk śmiertelnych,
i ochroń mnie przede mną, i osiągnąć daj cel.
Wziąwszy serce - co pragnę, daj...i czego nie pragnę.
Lecz pomocą mi bądź! 
Many colored throned immortal Aphrodita,
daughter of Zeus, wile-weaver, I beg you
with reproaches and harms do not beat down
O Lady, my soul
But come here, if ever at another time
My voice hearing, from afar
You gave ear, and your father's home leaving
----golden --- you came
yoking the chariot. And fair, swift
doves brought you over the black earth
dense wings whirring, from heaven down
through middle air.
Suddenly they arrived, and you, O Blessed One,
Smiling with your immortal countenance
Asked what hurt me, and for what
Now I cried out
And what do I want to happen most
In my crazy heart. "Whom then Persuasion
..............to bring to you, dearest? Who
Sappho hurts you?
And if she flees, soon will she follow,
And if she does not take gifts, she will give,
If she does not love, she will love
Despite herself"
Come to me now, the harsh worry
Let loose, what my heart wants to be
Done, do it!, and you yourself be
My battle-ally.

Safona [fresk z Herculanum] -Poemat Safony [Altes Museum - Barlin] - Avril Edouard-Henri -Safona 

 
Die Schlaflosigkeit
[tytuł własny]
Der Mond ist untergegangen,
versunken sind die Plejaden;
schon Mitternacht ist's, die Stunde
              verrinnt - und alleine schlaf ich.              
 [tłumaczył H. Rupe]
tomik  LIEBESGEDICHTE  V. ULLSTEIN BŨCHER West-Berlin 1960

* * *
Богу равным кажется мне по счастью
Человек, который так близко-близко
Пред тобой сидит, твой звучащий нежно
                                                           Слушает голос
И прелестный смех. У меня при этом
Перестало сразу бы сердце биться:
Лишь тебя увижу — уж я не в силах
                                                           Вымолвить слова.
Но немеет тотчас язык, под кожей
Быстро легкий жар пробегает, смотрят,
Ничего не видя, глаза, в ушах же —
                                                           Звон непрерывный.
Потом жарким я обливаюсь, дрожью
Члены все охвачены, зеленее
Становятся травы, и вот-вот как будто
                                                           С жизнью прощусь я.
Но терпи, терпи: чересчур далёко
Все зашло...
[В.В. Вересаева]

NIESTETY
Gdyby z moich piersi pociekło mleko,
a brzuch wytrzymał ciężar nowych dzieci,
chętnie bez lęku poszłabym do łoża
uszczęśliwiona.
Niestety starość łamie moje ciało,
na którym tyle niezliczonych zmarszczek,
a skrzydlaty Eros wciąż słodko wzdycha
gdzie indziej teraz.
[przełożył Nikos Chadzinikolau]

Brak komentarzy: