Strony

piątek, 6 maja 2011

Marek Tuliusz Cycero - LIST DO ATTYKUSA

  Cycero do Attyka
Rzym, połowa lutego r. 67 1.
U ciebie wszystko dzieje się po naszej myśli. Matkę twą i siostrę otaczam wraz z bratem Kwintusem serdeczną opieką. Rozmawiałem z Akutyliuszem. Twierdzi on, że nie otrzymał od swego pełnomocnika żadnej wiadomości, i dziwi się, że spór ten miał powstać jakoby na skutek odmowy tamtego, aby udzielić gwarancji, iż już o nic wię- cej nie będzie się u ciebie upominał. Twoje postanowienie w sprawie Tadiusza, o czym mi doniosłeś, sprawiło mu, jak widziałem, ogromną przyjemność. Ów nasz przyjaciel, człowiek, dalibóg, zacny i wielce mi życzliwy, jest na ciebie srodze zagniewany. Jeślibym wiedział, w jakim stopniu to cię obchodzi, lepiej mógłbym się zorientować, co mam czynić.
2. Lucjuszowi Cyncjuszowi zapłaciłem już 20400 sesterców za posągi megaryjskie, jakeś mi pisał. Już teraz ogromnie się cieszę na myśl o twoich hermach z pentelickiego marmuru ze spiżowymi głowami, o których mi donosiłeś. Toteż chciałbym, żebyś mi jak najprędzej i jak najwięcej przysłał zarówno herm, jak posągów, i w ogóle wszystkiego, co uznasz za odpowiednie do tego miejsca, do moich upodobań i do twego wykwintnego smaku — a zwłaszcza co się będzie nadawało do gimnazjum i portyku. Tak bowiem jestem rozmiłowany w tego rodzaju rzeczach, że ty powinieneś mi pomagać — niech inni bodaj mnie ganią. Jeżeli nie będzie statku Lentulusa, załaduj na jaki ci się podoba.
3. Tullia, moja najmilsza córeczka, domaga się od ciebie podarku i żąda, abym był w tej sprawie poręczycielem. Ja jednak gotów jestem raczej wyprzeć się długu, niż za ciebie zapłacić.
                                                                                                      Cyceron  [dłuta Berthela Thorvaldsena] 

Brak komentarzy: