Strony

piątek, 12 października 2012

MOHERZYCE [Jacques Brel – LES BIGOTES]

video

Gdy smród kadzidła zwala z nóg,
z proboszczem gdy się myli Bóg
a z sedesami stare kropielnice...
Znak to, że się starzeją i
zmieniają się nie tyle w złachane psy,
co w wyliniałe moherzyce...

Widząc je, diabeł wnet ma chęć
jednym ze swych mistrzowskich cięć
pozbyć fallusa się na czysto...
Gdy ich modlitwy słyszy stary Bóg,
marzy, że gdyby tylko mógł,
zostałby ideowym ateistą!

Na mszy ze znawstwem bajzel-mam
taksują, co się w spodniach skryło nam,
co utaiło pod spódnice...
Brną do komunii poprzez tłok,
wbijając w bliźnich sępi  wzrok...
- Moherzyce...

W powodzi pustych - świętych słów
kryją bluźnierstwa wczepione między resztki kłów
i próchnicę...
Znęcone czernią księżych kiec,
mogą w pielgrzymce rok się wlec...
- Moherzyce...

Gdy widzą, że się w młodych krew
gorąca burzy – marszczą brew
i chmurzą lice...
Lecz do swych cerowanych cnót
płatnych kochanków chcą mieć  w bród...
- Moherzyce...

W procesjach kroczą z wdziękiem szkap
swym platfusowym człapu-człap...
- wdzięczne niby ciężarne wielbłądzice...
Spięte, jakby w czeluściach swoich...dziur
skrywały diamentowy sznur..
- Moherzyce...

Kiedy przychodzi po nie Śmierć,
chcą wytargować dnia choć ćwierć
- z łezką w oku...
Potem kondukcik, grabarz i
słodko się utrudzonym śpi...
- Święty spokój!!!

A w którymś z nierealnych Nieb
Anioł prowadzi skromny sklep,
bo w brednie z dawna już nie wierzy...
- „Sprzedaż Aureol, Skrzydeł i
Wytrychów do Niebieskich Drzwi
-dla Moherzyc”.
[listopad 2009. – 12. stycznia 2010.]

Brak komentarzy: