Strony

piątek, 27 lipca 2007

Kieł basa


czyli  Aria starego piernika Skołuby z fotelem dentystycznym w tle

Do dentysty sławny bas
przyszedł z najsmutniejszą z gąb.
Ten, przyjąwszy basa wraz,
rzekł odkrywczo: - Boli ząb!!!
- Wnet zacznie się
koncercik krzyku...
- Boisz się?
- Nieeee....
- Nie?
- Nieee...
- Rwę bez zastrzyków....

Na fotelu usiadł bas
- przerażona drżąca masa...
- Usta szerzej...
Szarpnął raz!
- I już jest!
- Co jest?
- Kieł basa...
- Lecz z drugim też
będą kłopoty...
- Strach panu?
- Nieeee....
- Nie?
- No... nieee...
- Płacisz sto złotych!!!

Do dentysty sławny bas
zwrócił teraz się z pokorą;
- Kiedy mam przyjść drugi raz?
Bo tych zębów jeszcze sporo...
- Za tydzień znów...
- Tak na dziewiątą!
- I wyciąg...
- Z ziół?
- Nie!!!!
- Nieeee?
- Nie....
-  Bankowe konto....

Coś w sercu basa
Pękło ze zgrzytem...

- Wysycha kasa?
- Goń za kredytem!!!

Brak komentarzy: