Strony

czwartek, 28 czerwca 2007

Czy się aby śmiać wypada z ciągłych faux pas Spieprzaj-Dziada?



Drodzy Ewentualni Czytelnicy...
Czy zdarzyło się Wam, że spotykając kogoś po raz pierwszy w życiu, pomyśleliście:
-          Ten człowiek mi się nie podoba...
-          Nie polubię go...
I do dziś nie wiecie – DLACZEGO?
A przecież to może być najporządniejszy człowiek...
Motto:
Domeyki i Doweyki wszelkie przeciwieństwa
Pochodziły, rzecz dziwna, z nazwisk podobieństwa...                
 A. Mickiewicz – Pan Tadeusz

Ludzie mają dziwne miana
- tamten - imię, ten – nazwisko...
W wojsku ze mną był Pacana,
w szkole uczył ksiądz Ser-Rżysko.
Z nazwisk śmiać się nie wypada,
W złym to tonie ...i w ogóle...
Lecz gdym spotkał Spieprzaj-Dziada
- tom śmiechowi musiał ulec.

Spieprzaj-Dziad wygląda marnie
- jak rozmiękła w wodzie pyra!
Przeciwników swych bezkarnie
grubym słowem poniewièra...
Z ludzi śmiać się nie wypada,
choć sam powód się nastręcza.
Lecz gdy widzę Spieprzaj-Dziada
- to mnie śmiech do dzisiaj skręca.

Spieprzaj-Dziad jest wykształcony
- a nie umie mówić ładnie...
Uśmiechnięty...odświeżony...
- prezentuje się szkaradnie...
Z ludzi śmiać się nie wypada,
by nie wyjść na prymitywa.
Lecz gdy widzę Spieprzaj-Dziada
- chichot płuca mi rozrywa.

Spieprzaj-Dziad mi nic nie zrobił
ani złego - ni dobrego....
Czyżbym jakiejś uległ fobii
i śmiech cały wziął się z tego?...
Z ludzi śmiać się nie wypada...
Ja się śmiechu swego wstydzę.
Zerknę raz na Spieprzaj-Dziada -
zda mi się -  PODWÓJNIE widzę!

Wcale mi się nie podoba
osobliwa ta choroba...
w której nic mi nie pasuje
- Qui pro quo? i – Who is Who-jem?
To na psyche cień mi kładzie...
Pan pozwoli, że Go uprzejmie pożegnam,
Wielce Szanowny Spieprzaj-Dziadzie!!!
28.06.2007.

Brak komentarzy: