Strony

wtorek, 24 stycznia 2006

ŻURAW I KACZKA



Cóż to w świecie się wyrabia!
Kaczki ograły Żurawia!

Żuraw liczył na honory,
a popadł w dyskomfort spory...

Wkoło jak niepyszny lata
- Kaczki górą, co za  strata!

Prosi Kaczka z pięknym gestem
- Panie Żuraw, Orzeł jestem!

Żeśmy wszyscy, PTAKI, to już
niech się zgodzi pan na sojusz!!!

Żuraw sądząc że mu kadzą,
woła – To się podziel władzą!

Blaszkodziobym to nie w smaczek
- Cała władza w ręce Kaczek!

- Dam ci, co mi z gniazda spadnie,
ale się zachowuj ładnie...

Na to Żuraw mu odpowie
- No to chociaż po połowie!!!

Nie dla Kaczek taka wizja...
- Gdzie zwycięstwo – tam decyzja!

- Daj mi tedy choć część schedy...
Na to Kaczka – Może...kiedyś...

Żuraw  –  Czas ucieka, wierz mi,
więc się do podziału bierzmy!

Kaczka się na niego „wkurza”...
- Jak ty nie chcesz – wezmę Tchórza...

Z Burkiem, Skunksem...większościowy
sojusz zawrę. Kłopot z głowy...

- Toż to, Kaczuś, nie są PTAKI!
- Lecz  J A  widzę alians taki!

I gdy Żuraw prośby wznawia,
Kaczka robi minę pawia...

- Mogę spełnić twe życzenie.
- A ja teraz mówię, że nie!

- Że też chciałam tego gbura!
- Żegnam pana, panie Żuraw!

Odszedł Żuraw obrażony,
lecz za tydzień – znów w pokłony...

- Pójdę i przeproszę ładnie.
Może mi coś z władzy spadnie

Znów do Kaczki głośno puka.
- Czego pan tu u mnie szuka?

- Przyleciałem właśnie z Gdańska...
- Niepotrzebna podróż pańska!

Żuraw wziął się na ambicję
- To ja zrobię OPOZYCJĘ!!!

Kaczka na to – Proszę siadać...
Przecież można się dogadać...

Żuraw na to głośno – Hura!!!
Toż tej Kaczce mięknie rura!!!

- Gdy są możliwości takie,
wnet przedstawię żądań pakiet!!!
...............................................
 Trwa to od zeszłego roku.,
a ci jeszcze w kłótni toku...

A obok [cóż za przypadek!]
mordę liże Ścierwojadek.
24.01.2006.

Brak komentarzy: