Strony

sobota, 28 lutego 1987

Historia



Bo cóż to za historię mają ci Szwajcarzy!
Nawet Wilhelm Tell okazał się mitem...
Łuku nie trzymał w mocarnej dłoni,
bo wolał gwichty zegarków przestawiać...
celował - owszem - w opróżnianiu kufli,
syna oddał na praktykę do serowara,
lecz ten zbiesiwszy się  z przyczyny
krowiookiej Gretchen o piegowatym obliczu
i rudawym owłosieniu,
ale to dosłownie wszędzie...
przeszedł do zakładu jakiegoś przybłędy Patka,
co to podobno pochodził od Sklawonów,
którzy mieszkają za nieboskłonem,
a jednak zegarki umieli majstrować...
Szwajcarzy żadnej wojny nie wygrali!
Powstań nie robili!
Na Sybir nie chodzili!
Nie bywali przedmurzem,
pawiem narodów i papugą!
Oni nawet nie potrafili zawierać nietrafnych sojuszów !
Walutę - owszem - mają mocną
i zamki w sejfach..
Jak jednak poważać naród o kilku językach,
w którym jeden kanton zowie się Gryzonią?   28.02.1987

Brak komentarzy: