Strony

czwartek, 20 kwietnia 2017

PÓŁTRUPY W ABONAMENCIE

    Jestem stary i wiem, że jestem stary.
    Są tacy, dla których jestem bardzo stary i tacy, dla których jestem niepotrzebnie za stary...
    Są oczywiście i tacy, którzy dają mi to odczuwać, szczególnie gdy nie podzielam ich poglądów, o których z właściwą im skromnością sądzą, że są to jedynie słuszne więc najmoralniejsze i najpiękniejsze  poglądy religijne, polityczne i trzeba być nikomu niepotrzebnym zgredem by nie podzielać ich niepodważalnych wartości, które jakoby podważam samym swym istnieniem...
    "Ani mnie to zieje ani grzębi." - jak pisywała znana Autorka poczytnych kryminałów milicyjno-policyjnych.... Pozostawiam ich samych sobie wraz z ich osobliwą kulturą [także osobistą],  szczególną miłością bliźniego i niezłomnym przekonaniem o ich własnej pierwszosortowej doskonałości - utwardzonym jak beton z portlandzkiego cementu ...
    Mógłbym powtórzyć za Geniuszem Słowa:
                                            Nie będę się na ciebie gniewał.
                                           Nie dam ci pstryczka ani klapsa.
                                           Nie powiem nawet: Pies cię jebał,
                                           Bo to mezalians byłby... Dla psa. 

     Znoszę w telewizji widok Ważnego Trupa kręcącego się przy Ogólnie Znanym Kurduplu, który to egzemplarz mógłby służyć za pomoc naukową początkującym medykom, a ci zapewne uważaliby, że ów obciągniętych pożółkłą skórą kościej przybył wprost z prosektorium, zwłaszcza, że poglądy ma już od dawna "nie z tej ziemi"... Znoszę to i wiele innych niedogodności materialnych, duchowych, w tym etycznych i estetycznych... 

    Ale z jednym nie mogę się pogodzić...

    NIE ZNOSZĘ, kiedy Kur(w)ska TVPiS w tasiemcowych blokach reklamowych pokazuje mi truposzkę układającą z gracją Kostusi domki z kart i z zimnym uśmiechem wionącym ze zsiniałych ust wciskającą mi banały o "drugim życiu" po czegoś tam zażyciu, gdy świeżo ekshumowany denat wdzięczy się do swej w ostatniej chwili reanimowanej połowicy, gdy ta "intymnym" głosem informuje go, że już się jej nie odbija po zażyciu tego, o czym "poinformuje swego lekarza lub farmaceutę", kiedy
po nasmarowaniu trzeszczących kości pastą do gnatów zombi zrywa się do pościgu
za bladym motylkiem, gdy pościągany do kupy tasiemkami szkieleton mizdrzy się
przy "dyskretnym" puszczeniu bąka bardziej niż napalony ksiądz wikary po pierwszej randce ze "skrytką",  a skretyniała reklamowa rodzinka przeżywa wobec tego doniosłego wydarzenia kolektywny orgazm, kiedy wyciągnięta z formaliny  strzyga wywnętrza mi się o swoich intymno-moczowodowych sensacjach i ich normalizacji
po zakupieniu dekoktu...z przedostatniego w Europie wisielca...
     I tak jest w większości polskich stacji i kanałów...
    MIERZI mnie, gdy na to patrzę!
    ZNIESMACZA mnie do ostateczności, gdy pomyślę, że te półtrupy [teoretycznej] płci obojga wystawiają swoją starość do sprzedania jak dziwki krocza w witrynie agencji towarzyskiej...
    ODRZUCA mnie, gdy jestestwa czekające na  łódkę Charona słowami wyuczonych
na pamięć tekstów 'spowiadają się" z zatrzymania może i naturalnych funkcji swych organizmów, ale przecież wymagających - moim starczym zdaniem - nieco dyskrecji
i intymności...
    WIEM, że sam nie wyglądam wiele lepiej i z czasem nie będę piękniał bynajmniej,
ale po pierwsze - ja nikomu nie każę odpłatnie patrzeć na własne mocno wątpliwe
i dawno już przechodzone wdzięki;
po drugie - nie czerpię ze swego wątpliwego wyglądu korzyści materialnych;
i po trzecie - dla mnie b. ważne - nie muszę oglądać sam siebie i wygłaszać bredni obrażających czyjąkolwiek nawet szczątkową inteligencję.
     Nikt z nas na starość nie cierpi na nadmiar atrakcyjności, są jednak w nas granice między naturalnością a sprzedajnym ekshibicjonizmem - przynajmniej powinny być...
    Starości własnej i cudzej nie powinno się sprzedawać publice, nawet gdy to się opłaca, bo to się nie opłaca... Nie wychodzi się "na swoje" nawet za horrendalne honorarium z reklamy specyfiku hamującego totalne rozwolnienie zaczynające się
w mózgoczaszce a kończące się... tamże...

    Starzeć się trzeba umieć.
    Jeśli nie pięknie, to przynajmniej GODNIE...

     Dobrze, że publikatory nie mogą emitować zapachów...
    "Nasza" TVP śmierdzi i bez tego wonią rodem z serialu o samopowtarzalnych ekshumacjach...

piątek, 14 kwietnia 2017

AFORYZMY - MAKSYMY - SENTENCJE - PRZYTOCZENIA I CYTATY [17]


1. Natura ciągnie wilka w las [ludowe].
2. Natura czuje odrazę do bezmyślnych eksperymentów [Prawo Campbella].
3. Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tyko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli
i słuchali, niż mówili [Sokrates].
4. Natura jest napisana w języku matematycznym [Galileusz].
5. Natura jest wszędzie taka sama [Pitagoras].
6. Natura nie łamie swych praw [Leonardo da Vinci].
7. Natura nie robi skoków [Gottfried Wilhelm Leibnitz].
8. Natura nie znosi dziewictwa [Clare Boothe Luce].
9. Natura nie znosi próżni [Francois Rabelais].
10. Natura niewiele sobie robi z tych tajemnic, które my z niedorzecznością otaczamy kultem [Alphonse Donatien Francoise de Sade].
11. Naturalna Natura...[Jan Kaczmarek z Kabaretu Studio 202]
     Natura... Co to jest Natura? Bo wiadomo tylko, że jest... Jeśli przyjmiemy nieopatrznie,
że "Natura" to "Wszystko", to jest to definicja niczego nie definiująca, a jeśli wręcz przeciwnie,
to co nie jest, a co jest Naturą?
Bezwzględnie nieprawdziwe są 2. i 10. Natura bowiem nie czuje... Na szczęście - dodać wypada...
Naiwne są 1. i 3. Zakładają bowiem celowość działań Natury... Podobnie z 5. i 6.
Co z 4. i  z 7.? - Nie wiem...Niedostatek wiedzy...
Co z 9.? - Przecież Natura rozumiana jako całość obejmuje także Kosmos [a w nim również próżnię].

video
Filmik w sposób naturalny dedykuję naturalnie przede wszystkim Panu Ministrowi Drwal-Porąbanemu, który zgodnie ze swoją toporną naturą skutecznie likwiduje Naturę naturalną.
     Wychodzi więc na to, że jedynie 11. jest stuprocentowo pewne... chociaż...
      Intryguje mnie to 8. ... Jak bardzo intryguje... Polecałbym je do zrozumienia ewentualnym dziewicom [o ile takowe dorosłe istnieją i tu zaglądają]. Tylko czy dziewictwo i rozum nie stoją względem siebie w wyraźnej opozycji?  O ile bowiem pewne jest, że dziewictwo nie znosi rozumu, to czy jest to relacja wzajemna typu >>jeśli "a" równa się "b", to "b" równa się "a"<<?
-  Nie wiem...

niedziela, 9 kwietnia 2017

10 KWIETNIA ROKU PAMIĘTNEGO...

video                                     
Leciał se samolot... gruchot czyli grat...
Tak se leciał... leciał... leciał... no i spadł...
Toż do tego Szkoły Orląt kończyć nie trza,
by wiedzieć, że metal cięższy od powietrza...
Zakończył na ziemi swoją trajektorię...
Antek z miejsca taką dorobił teorię:
1. Samolota z racji Bezcennego Frachtu
strącił wredny Wnuczek [wraz z Dziadkiem z Wehrmachtu]!
Zwołana Komisja po miesiącach pracy
stwierdziła, że było zupełnie inaczej...
Lecz Antek już z inną teorią się nosił,
którą z fanatyzmem powszechnie ogłosił: 

2. Statek, w którym były Osoby Cenione, 
zniszczyli zbrodniczo Wołodia i Bronek!

Następna Komisja po miesiącach pracy
stwierdziła, że było zupełnie inaczej...

 Antek na to głosi już teorię nową
- najpewniejszą z pewnych i stuprocentową: 

3. Wróg pancerną brzozę wyhodował! -Trrrach!
- Kraksa! - Kupa złomu! - A "jelYty" – w piach...

Kolejna Komisja po miesiącach pracy
stwierdziła, że było zupełnie inaczej...

Antek, jak pies w pysku, nowy pomysł niesie:
4. Cały pomysł zbrodni w elektromagnesie!
- Ściągnięte na ziemię poginęły chłopy!
Komisja stwierdziła, że pomysł...do żopy...
Następną teorię Antek głosi śmielej:
5. Odwieczny Wróg skaził atmosferę helem.
Hel to towar rzadki, w atmosferze dziura
powstała. W tę dziurę dał samolot nura...
Zawadził o drzewo! O ziemię – pierdut!!!
- Ogień! - Drzazgi! - Trupy! - Afera i smród...

Któraś tam Komisja stwierdziła bezczelnie, 
że wszystko to było inaczej zupełnie...

Nowiutką teorię już Antek ma wkrótce:
6. Obsługa lotniska trzeźwiała po wódce.
Że wódka otępia, bo płyn to gorący,
stąd błędy... Tragedia wynikła niechcący...
Lecz ciało Komisji bezczelnie stwierdziło,
że całkiem inaczej się wszystko odbyło...
Antek wieszczy dalej, pola nie oddaje!
I z nową teorią przed narodem staje:
7. Samolot lądował, jak Pan Bóg przykazał,
lecz wszyscy trafili pod lufy SpecNaza!
Legli i   p o l e g l i. Requiescat in pace...
Komisja znów twierdzi, że było inaczej...
Mieć nową teorię to dla Antka pchełka!
8. Nad lasem zawisła antypolska mgiełka,
którą rozpylono skrytobójczo nocą.
- Wiemy kto to zrobił! I wiemy też po co!!!
Zebrana Komisja znowu się mozoli
i znów jej wychodzi, że Antek ... mówi od rzeczy...

Wkrótce Antek z błyskiem leninowskim w oku
następne teorie ogłosi w amoku...
9. Złe duchy?...
99. Masoni???
999. Kosmici w Eterze???...
-Mój biedny Antosiu... Skąd ci to się bierze???